środa, 30 kwietnia 2014

Poród przedwczesny

Moje dwa małe Aniołeczki przyszły na świat niespodziewanie za wcześnie, stąd przebywają obecnie w inkubatorach, a ja razem z nimi siedzę w szpitalu i nie wyjdę dopóki one nie będą mogły wyjść. Stąd też w najbliższym czasie nie pojawią się nowe wpisy na blogu, każdą chwilę spędzam przy nich lub na odciąganiu pokarmu dla nich.
Btw. są najśliczniejsze pod słońcem!


Follow on Bloglovin 

 Przeczytałaś/eś? Wyraż swoją opinię, bardzo mi na niej zależy:)

środa, 16 kwietnia 2014

KRYOLAN Anti-Shine Powder - niezawodny puder matujacy

Jeśli masz cerę mieszaną, tłustą, trądzikową, a do tej pory nie używałaś jeszcze pudru matujacego od KRYOLAN-u, to czas najwyższy to zmienieć! To jest jeden z moich ulubionych, niezastąpionych kosmetyków. Parę słów o marce:
Firma KRYOLAN  GmbH jest uznawana za wiodącą firmę w świecie w dziedzinie produkcji środków charakteryzatorskich, kosmetyków kolorowych i pielęgnacyjnych. Naukowcy firmy KRYOLAN przy współpracy z renomowanymi dermatologami tak dobrali składniki, aby kosmetyki mogły być stosowane na skórę każdego typu.
KRYOLAN Anti-Shine Powder
Opakowanie i pojemność: 30 gram!!!! Plastikowy słoiczek z sitkiem. Opkowanie duże i specyficzne, ale solidne - musiałaby chyba po nim ciężarówka przejechać, żeby pękło...
Cena: ja płaciłam ok 55 zł, teraz jest trochę drożej
Termin przydatności: 24M od otwarcia
Działanie: Moim typowym problemem, jako posiadaczki cery mieszanej, jest świecenie się skóry w 
strefie T. Mi się jednak wydaje, że się wyjątkowo błyszczę, ale przede wszystkim na czole. Puder jest magiczny - opakowanie ma dziwne, sam puder - biały, jest to puder ryżowy <klik>. Bieli jednak minimalnie, chociaż nie powinien może wcale, ale efekt bielenia jest naprawdę nieznaczny. W przypadku pudrów ryżowych, bielenie jest zależne od skóry. 
Magiczne ma jednak działanie, skóra staje się matowa, świeża, gładka - jedno machniecie pędzlem jest jak pociągniecie magicznej rożdżki. Nie wolno jednak przesadzić z iloscią. 
Mimo, że na drugim miejscu na składzie INCI znajduje się talk, nie zauważyłam, żeby zapychał mi pory. Ponadto, talk jest kontrowersyjnym składnikiem pudrów, w niektórych miejscach podawany jest jako substancja komedogenna, już o rakotwórczości nie wspominajac, a w innych jako polecana do pudrów dla cery trądzikowej...
KRYOLAN Anti-Shine Powder
KRYOLAN Anti-shine to najlpeszy puder matujący jaki do tej pory miałam, ale w przypadku mojego dziwnego czoła, nie zapewnia matu na cały dzień. To jest w moim przypadku niemożliwe. Przesypałam go do niewielkiego pudełeczka, które z powodzeniem noszę w torebce w razie czego. Wolę jednak mieć przy sobie bibułki matujące, i z nich korzystam najczęściej. 

Puder jest niezwykle WYDAJNY. Mam go już prawie 2 lata, co oznacza, że już czas wymienić na nowy. Nie zużyłam nawet połowy! Szkoda, że nie go produkują w mniejszych opkaownaiach...
Mam zamiar jednak dogadać się z kimś, kupić jedno opakowanie i rozsypać na 2 osoby. Awykonale jest zużycie dla mnie 30 gram tego pudru w przeciagu 2 lat;)

Skład: DIMETHYLIMIDAZOLIDINONE RICE STARCH, TALC AND MAY CONTAIN: [+/- TITANIUM, DIOXIDE CI 77891, IRON OXIDES CI 77491, CI 77492, CI 77499, ULTRAMARINES CI 77007, YELLOW 5 LAKE CI 19140].

 ocena: 6/6

Follow on Bloglovin

Przeczytałaś/eś? Wyraż swoją opinię, bardzo mi na niej zależy:)

wtorek, 15 kwietnia 2014

ZUMBA! Czyli zadbaj o ciało i ducha;)

Dziś chciałabym się z Wami podzielić swoim odkrycem zeszłego roku, ale niekosmetycznym;) Mimo, że
ZUMBA - logo. Źródło obrazka: internet.
zawsze prowadziłam bardzo aktywny tryb życia, sport pod wieloma postaciami, to jednak najbardziej fascynowały mnie aktywności wyższych lotów typy góry<3, ścianka wspianczkowa. Fitness jako taki mi nie odpowiadał. Próbowałam aerobiku, pilatesu, stepu i celustop-u czy coś w ten deseń:P Nic z tego nie zrobiło na mnie odpowiedniego wrażenia, żebym chciała oddawać się temu regularnie. Do czasu, kiedy spróbowałam ZUMBĘ...Początek był ciężki, czułam się jak nieskoordynowany pajac na parkiecie, ale szybko się wkręciłam i stałam się stałą bywalczynią klubu fitness:). 
O co chodzi w zumbie? Jest to fuzja tańca i aerobiku:
Z wikipedii:
"Zumba zawiera w sobie elementy tańca i aerobiku. Choreografia Zumby łączy hip-hopsocasambasalsamerenguemambosztuki walki, oraz elementy Bollywood i tańca brzucha. Wykorzystywane są także elementy treningu siłowego (squat, lunge)"

Za co pokochałam zumbę? Za taniec, energię, latynoskie rytmy i hiszpański... 

Jak zacząć? Początki...
Przychodzi się na zajęcia i wszystko jest bardzo dynamiczne. Nie ma powolnego pokazywania kroków. Uczysz się wszystkiego w trakcie, "na żywca". Bycie pierwszy raz na zumbie, dla każdego będzie wiązać się z pewnym zagubieniem. Elementy układów jednak się powtarzają, a na każdych kolejnych zajęciach uświadamiasz sobie, że pamiętasz coraz więcej, Twoje ruchy stają się płynne. I wtedy zaczyna Ci to sprawiać coraz większą przyjemność, odliczasz czas do następnego razu. Ja chodziłam 2 do 3 razy w tygodniu, we wtorki i czwartki na 21:) Do klubu miałam rzut kamieniem, stąd też godzina ta była dla mnie perfekcyjna - mogłam się odstresować po całym dniu, szybko wrócić do siebie, wziąć prysznic i z uśmiechem na ustach zasnąć:). 

Jeśli kochasz taniec, muzykę (a może język hiszpański?) i chcesz w przyjemny sposób zapewnić sobie doskonałą kondycję fizyczną i zgrabną sylwetkę - przyjdź na zumbę! Tam nie będzie nudnego powtarzania, monotonnego męczenia się. Gwarantuję, że poczujesz sie lepiej:)

Follow on Bloglovin

Przeczytałaś/eś? Wyraż swoją opinię, bardzo mi na niej zależy:)

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

NUXE Creme Fraiche de Beaute Krem nawilżająco-kojący skóra wrażliwa normalna (Nuxe Creme Fraiche de Beaute. Creme Hydratante et Apaisante 24h)

NUXE Creme Fraiche de Beaute Krem nawilżająco-kojący skóra wrażliwa normalna (Nuxe Creme Fraiche de Beaute. Creme Hydratante et Apaisante 24h). Korzystając z wiosny po raz kolejny te piękne tło odgrywa fragment mojego ogrodu:)
Marka Nuxe to kosmetyki apteczne, prosto z Francji. Czyli nie są to tanie produkty, ale też jak na swoją jakość nie są wcale bardzo drogie. Przetestowałam ich już trochę i bardzo przypadły mi do gustu. Dziś parę słów na temat kremu, który ostanio używam: NUXE Creme Fraiche de Beaute Krem nawilżająco-kojący skóra wrażliwa normalna (Nuxe Creme Fraiche de Beaute. Creme Hydratante et Apaisante 24h). Mimo iż nie posiadam skóry normalnej (w zasadzie trzeba sobie od razu powiedzieć - skóra normalna jest "zarezerwowana" dla dzieci, ew. dla osób bardzo młodych. Nawet jeśli miałaś kiedyś skórę normalną, to z wiekiem ona przejdzie w inny typ skóry. I nic tego nie zmieni.) zdecydowałam się na ten typ kremu, gdyż każdy rodzaj skóry potrzebuje odpowiedniego poziomu nawilżenia.

NUXE Creme Fraiche de Beaute Krem nawilżająco-kojący skóra wrażliwa normalna (Nuxe Creme Fraiche de Beaute. Creme Hydratante et Apaisante 24h)

Na początek chciałabym Wam przybliżyć filozofię marki:
Uroda poprzez Naturę. NUXE - nazwa, która oznacza CHARAKTER i DOM.
NATURA
Odkrycia cennych składników roślinnych aktywnych
Brak oleju mineralnego, bez substancji pochodzenia zwierzęcego
Średnio 80% składników pochodzenia naturalnego
NAUKA
Zintegrowane Laboratorium Badawczo-Rozwojowe z doświadczeniem
32 patentów zgłoszonych
Optymalne stężenie składników aktywnych
Opatentowany system ochrony produktu bez parabenów.


Opakowanie i pojemność: słoiczek 50 ml
Stosowanie: na dzień i/lub na noc
Cena: od 75 zł do 110 zł (w aptekach stacjonarnych jest droższy niż w internetowych, parę punktów sprawdziłam i ceny oscylowały 
w granicach 100 zł)
Termin przydatności: 6 misięcy od otwarcia. Na opakowaniu podana jest również data produkcji (zgodnie z systemem Nuxe) i kosmetyk należy zużyć przed upływem 3 lat od tej daty.
Działanie: Po otwarciu słoiczka odczuwa się urzekajacą woń Nuxe - każdy ich produkt pachnie wspaniale. W zasadzie uważam, że jeżeli chodzi o zapachy kremów, to Nuxe nie ma sobie równych. To 3 kremik marki jaki używam i 2 kolejne czekają w kolejce;). NUXE Creme Fraiche de Beaute to typowy nawilżacz, którego zadaniem jest 24-godzinnie nawilżenie. I muszę przyznać, że krem radzi sobie z tym doskonale. Wszystkie suche skórki z nosa "poschodziły" odkąd stosuję Nuxe. Krem przy tym jest barzdo delikatny, nadaje się do cery wrażliwej. Nie jest komedogenny, rewelacyjnie sprawdza się w przypadku cery mieszanej.
skład: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Mica, Octyldodecanol, Xylitylglucoside, Glycol Palmitate, Anhydroxylitol, Arachidyl Alcohol, Dimethicone, Benzyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Caprylic/Capric Triglyceride, Capryloyl Glycine, Parfum/Fragrance, Glyceryl Stearate, Safflower Oil/Palm Oil Aminopropanediol Esters, Tocopherol, Behenyl Alcohol, Citric Acid, Xylitol, Sodium Hydroxide, Xanthan Gum, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Arachidyl Glucoside, Allantoin, Butylene Glycol, Ci 77891/Titanium Dioxide, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Tetrasodium Edta, Dehydroacetic Acid, Salicornia Herbacea Extract, Sclerotium Gum, Glycine Soja (Soybean) Oil, Camellia Oleifera Seed Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Flower Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Ethylhexylglycerin, Lupinus Albus Seed Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycine Soja (Soybean) Seed Extract, Pisum Sativum (Pea) Extract, Disodium Edta, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Extract, Robinia Pseudacacia Flower Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract, Linalool [N2504/a].

Opis producenta:
Prawdziwe źródło piękna; ten krem zapewnia intensywne nawilżanie przez 24 godziny: pomaga zwiększyć rezerwuary wodne skóry (8 mleczek roślinnych, sok z aloesu) i utrzymać optymalny poziom jej nawilżenia (Sollród) Koi i znaczqco zmniejsza uczucie dyskomfortu i podrażnienia towarzyszqce skórze wrażliwej (Białe kwiaty migdałowca I pomarańczy).
Skóra jest świeża, miękka i wypełniona.

Ten krem jest rewelacyjny! Naprawdę świetnie nawilża, polecam do cery wrażliwej, normalnej i mieszanej. Odstraszać może cena, ale jak się uda zdobyć za ok 70 zł, to myślę, że jak najbardziej warto.

Ocena: 6/6

Follow on Bloglovin 
 Przeczytałaś/eś? Wyraż swoją opinię, bardzo mi na niej zależy:)

niedziela, 13 kwietnia 2014

Recenzja "Twarz, szyja dekolt. Kosmetyka pielęgnacyjna i upiększająca" Drygas B. Mrozowska M. Szpindor R.

Dziś chciałabym Wam przedstawić bardzo fajną propozycję dla tych, którzy interesują się kosmetyką. Książka właściwie jest skierowana przede wszystkim do osób kształcących się w kierunku technika usług kosmetycznych. Napewno jest bardzo przydatna podczas przygotowywania się do pierwszej części egzaminu z zabiegów z twarzy, ale również w trakcie zajęć. Mimo wszystko uważam, że jest to bardzo ciekawa pozycja dla każdego, kto chce pogłębić wiedzę w tym kierunku.
Opis:
Książka zawiera zakres informacji określony w podstawie programowej jako A.61. (oraz tzw. efekty wspólne) czyli efekty kształcenia wymagane na pierwszym egzaminie z kwalifikacji w zawodzie. Publikacja przygotowana przez nauczycieli praktyków i egzaminatorów. Przydatna na zajęciach m.i. jako instruktaż, jak i do samokształcenia. Zawiera najnowszy zasób wiedzy kosmetycznej, oparty na najnowszych badaniach i ustaleniach naukowych.
Moja opinia: 

sobota, 12 kwietnia 2014

SVR, Lysalpha, Creme Haute Protection SPF 50 - Krem ochronny dla skóry mieszanej i tłustej

SVR, Lysalpha, Creme Haute Protection SPF 50 -
Krem ochronny dla skóry mieszanej i tłustej
Letnie słońce zbliża się wielkimi krokami, pamiętajmy, żeby nie tylko z niego korzystać, ale również żeby się odpowiednio chronić przed jego szkodliwym promieniowaniem! O ile o ochronie przeciwsłonecznej powinniśmy pamiętać przez cały rok, to jednak w pewnych warunkach przyda się wyjąttkowo wysoki filtr. Krem ochronny dla skóry mieszanej i tłustej SVR, Lysalpha, Creme Haute Protection SPF 50 zakupiłam tuż przed wyjazdem do Izraela - czekało mnie tam pełne 2 tygodnie zwiedzania w skwarze. No i stanęłam przed dylematem, co zrobić gdy ma się cerę mieszaną ze skłonnością do wyprysków, a potrzebuje się szczególnie wysokiego filtra? Obawiałam się, że tłusty filtr będzie mi splywał wraz z potem z twarzy, ostatecznie prowadząć do zaskórników i innych niespodzianek. Szukałam kosmetyku, który zapewni mi odpowiednią ochronę, a zarazem nie zaszkodzi mojej cerze, a nawet jej pomoże! Czy to możliwe? Skusiałam się na produkt apteczny SVR Lyspalpha przeznaczony nd cery meiszanej, tłustej i trądzikowej:

SVR Lysalpha SPF 50 został opracowany w oparciu o unikalne połączenie trzech składników aktywnych: Kompleks fotostabilnych filtrów pr zeciwsłonecznych UVA/UVB o szerokim spektrum działania:

Zn PCA o działaniu regulującym wydzielanie łoju, 

Ekstrakt z rośliny Tephrosia purpurea redukuje wydzielanie nadmiaru łoju spowodowane stresem. 
Preparat dzięki lekkiej, nietłustej konsystencji fluidu łatwo rozprowadza się na skórze. Matuje. 

Opakowanie i pojemność: tubka 50 ml
Cena: 35-50 zł, zależy gdzie
Termin przydatności: data ważności + <12M> od otwarcia 
Działanie: W obietnicy producenta odnośnie działania tego kremiku nie ma ani śladu kłamstwa! Krem znakomicie się sprawdził zarówno podczas tamtych wakacji jak również podczas następnych. 0 poparzeń słonecznych, zaczerwienień, a byłam w  nim na pustyni;) Czułam się bardzo bezpiecznie. Stan skóry nie pogorszył się wcale a wcale, a nawet polepszył. Prócz naprawdę wysokiej ochrony, jego największą zaletą jest MATOWANIE. Wypróbowałam już wiele kosmetyków mających matować, na większości się zawiodłam, po krótszym lub bliższym czasie błyszczałam, z tym, że w negatywnym tego słowa znaczneniu. Trudno mi było uwierzyć, że krem z tak wysokim filtrem potrafił sobie poradzić z moją kapryśną skórą. 
Czy są minusy? Niestety tak, ale dla  mnie nie stanowią problemu przy całej "cudowności" kremu SVR. Mamy tutaj efekt typowy dla kremów z wysokim filtrem - lekkie bielenie skóry - ale można przypruszyć np pudrem mineralnym. 
Uwaga: nie jest wodoodporny!
Skład: Aqua (Purified Water), Ethylhexyl Methoxycinnamate, Methylene Bis-benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol, Dicaprylyl Carbonate, Butylene Glycol, Octocrylene, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Isohexadecane, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Glycerin, Glyceryl Stearate, Peg-100 Stearate, Tridecyl Salicylate, Behenyl Alcohol, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Potassium Cetyl Phosphate, Decyl Glucoside, Zinc PCA, Tephrosia Purpurea (Wild Indigo) Seed Extract, Tiliroside, Polyacrylate-13, Xanthan Gum, Squalane, Polyisobutene, Sorbitol, Polysorbate 20, Sorbitan Isostearate, Tocopherol, Disodium EDTA, Triethanolamine, Propylene Glycol, BHT, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, O-Cymen-5-Ol, Parfum (Fragrance)
 Krem ochronny dla skóry mieszanej i tłustej
SVR, Lysalpha, Creme Haute Protection SPF 50 kończy już swoj żywot w mojej kosmetyczcem, ze względu na zbliżającą się datę ważności jak i zbliżające się denko. Zauważyłam na stronie internetowej jednaj z aptek, że krem zmienił nawet opakowanie, jednak mniej mi się ono podoba wizulanie. To jednak szczegół, mam nadzieję, że dalej jest tak samo dobry. Sądzę, że napewno jeszcze do niego wrócę. Na plażę raczej go nie polecam, bo nie jest wodoodoprny, ale na zwiedzanie w słońcu jak najbardziej czy ogólnie okres wakacyjny. Ja na codzień wolę jednak niższe filtry, nie bielą i napewno mniej obciążają skórę.

Ocena: 5,5/6


Follow on Bloglovin

Przeczytałaś/eś? Wyraż swoją opinię, bardzo mi na niej zależy:)

środa, 9 kwietnia 2014

Witamina C - trwałość w żywności. Jak jej nie zniszczyć podczas przygotowywania posiłków?

moje kiwi z talerza;) uwielbiam<3
Witamina C, czyli kwas askorbinowy, jest najmniej stabilną witaminą. Zdziwiłam się, jak mało osób wie, w jakiej temperaturze witamina ta ulega rozpadowi i traci swoje cenne właściwości. Wpisując hasło do przeglądarki, znajduje się informacje niezgodne z prawdą. Na forach widziałam wypowiedzi, że są to 192 stopnie Celsjusza. Niestety, jest to tempetratura topnienia kwasu askorbinowego. Witamina C traci swoje właściwości już w temperaturze 70 stopni Celsjusza!!! Jest to informacja ważna podczas przyrządzania potraw. Wysoka temperatura zabija enzym obecny w owocach i warzywach - oksydazę kwasu askorbinowego. Dzieje się to z powodu tlenu obecnego w powietrzu - witamina C się utlenia.
Sczególnie obfite w witaminę C są warzywa: brokuły oraz papryka, a także owoce: czarna porzeczka, truskawki oraz kiwi - owoce te zawierają więcej witaminy C niż cytrusy, poza tym kiwi ogólnie uważany jest za jeden z najzdrowszych owoców, o czym nie wszyscy wiedzą. Bogatym źródłem witaminy C jest także NATKA ZIELONEJ PIETRUSZKI - ja dodaję ją bardzo często do kanapek, sałatek, zupy - ale posypuję nią zupę zaraz po nalaniu na talerz, nigdy nie zagotowuję! 

A może tak mieć świeżą, własną natkę zielonej pietruszki przez cały rok? Polecam zasiać pietruszkę naciową do donicy i Voilà!:)

Co oznacza tak niska temperatura, w której witamina C ulega dezaktywacji?
Herabatki wzbogacone witaminą C są picem na wodę! Chyba, że ktoś nie zalewa ich wrzątkiem. Albo gorąca herbata z cytryną to już dla mnie kompletna pomyłka. Nie mówiąc o tym, że w takiej ilości cytryny zawartość witaminy C jest naprawdę niewielka. Więc jak ktoś myśli, że pijąc herbatkę z cytrynką dostarcza sobie witaminki, jest w błędzie.
Długie przechowywanie żywności również powoduje drastyczny spadek zawartości witaminy C. Świeże owoce i warzywa powinno przechowywać się maksymalnie 2 - 3 dni. Jeśli ktoś ma możliowości, najlepiej zjeść je od razu po zerwaniu. Np. swojej własnej, domowej hodowli pietruszkę naciową:)

Jak uchronić witaminę C przed zniszczeniem podczas przygotowywania posiłków?
  • używać jak najmniejszej ilości wody podczas gotowania
  • gotować jak najkrócej
  • produkty zawierające witaminę C przyrządzać w możliwie jak najniższej temperaturze
  • gotować żywność w postaci nieobranej
  • jeśli już gotujemy, to pod przykryciem
  • lepiej piec niż gotować
  • świeże soki warzywne/ owocowe wypijać od razu po przygotowaniu
  • nie przechowywać surowych warzyw, owoców
  • jeżeli już przechowywujemy żywność, to w  pojemnikach hermetycznych
  • OSOBIŚCIE POLECAM GOTOWANIE NA PARZE
Co jeszcze warto wiedzieć jeszcze na temat witaminy C? Jest powszechnie stosowana jako konserwant, a to dzięki swym właściwościom przeciwutleniającym - na etykietach kryje się pod nazwą E300.
Czy biorąc tą informacje pod uwagę, można sądzić, że nie trzeba zwracać tak dużej uwagi na ilość witaminy C dostarczanej z pożywieniem? Przecież i tak jest jej pełno! Ciężkie pytanie i nie latwo jest znaleźć na nie odpwoiedź. Ja osobiście twierdzę, że jednak trzeba - jako konserwant występuje w stężeniach zbyt niskich, a także, w formie najczęściej nieaktywnej - musismy dalej pamiętać o jej dużej niestabilności.
Na wysoką zawartość witaminy C w żywności, powinny zwaracać szczególną uwagę osoby z cerą naczynkową. Więcej <klik>


Follow on Bloglovin 
 Przeczytałaś/eś? Wyraż swoją opinię, bardzo mi na niej zależy:)

wtorek, 8 kwietnia 2014

HEAN EYE ILLUMINATION korektor rozświetlający pod oczy vs korektor Maybelline Affinitone.

HEAN EYE ILLUMINATION korektor rozświetlający pod oczy vs Maybelline affinione. Akurat z okazji świąt na tle mojego ogrodowego bukszpanu. 

Dziś oceniam jeden ze swoich ostatnich, marcowych zakupów <klik>  - HEAN EYE ILLUMINATION korektor rozświetlający pod oczy. Niestety cienie i worki pod oczami to moj problem, może nie są jakoś bardzon tragiczne, ale są. Korektor dla mnie jest niezbęny, zwłaszcza jak chcę mocniej podkreślić oczy. Do tej pory używałam korektorów Mabelline, najpierw Pure Mineral, a obecnie Affinitone. Okazjonalnie paletki kamuflażu z Kryolanu (Dermacolor Camouflage, Rainbow-Set - Magiczne kółko kamuflaży) ale na nią trzeba mieć sposób, żeby stosować pod oczy.
Wracając do korektora marki HEAN:

Obietnica producenta:
"Maskuje i rozjaśnia cienie oraz usuwa oznaki zmęczenia, dzięki czemu spojrzenie nabiera blasku. Korektor ma lekką płynno-kremową konsystencję.Składniki aktywne:wyciąg ze świetlika - likwiduje objawy zmęczenia oczuwyciąg z ogórka – wygładza i nawilża skórę wokół oczu, rozjaśnia cienie pod oczamiD-panthenol - łagodzi, wygładza i wzmacnia skóręalantoina - regeneruje i łagodzi podrażnienia skóry."*
Opis jak widać bardzo obiecujący, a jeśli wziąć pod uwagę cenę, to już szkoda było nie skorzystać.

HEAN EYE ILLUMINATION
korektor rozświetlający pod oczy.
Opakowanie i pojemność:

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Kontrowersyjne emulgatory. Emulgatory w kosmetykach naturalnych. Czy można obejść się bez emulgatorów?

Poznajcie prawdę na temat szkodliwości emulgatorów w kosmetykach. Przygotowanie tego postu kosztowało mnie sporo wysiłku i czasu. Posiadam literaturę fachową z chemii kosmetycznej, przejżałam masę różnych stron internetowych i wniosek jest jeden - jest mało RZETELNYCH informacji na temat emulgatorów. Na szczęście są jeszcze strony anglojęzyczne. Jest jeszcze strona FDA i Komisji Europejskiej. A temat jest dość istotny. Główne zagadnienie, które mnie poruszyło, dotyczy owianych złą sławą emulgatorów polietoksylowych PEG. Czy WSZYSTKIE składniki oznaczone skrótem PEG są "złe"? Chciałabym stosować preparaty kosmetyczne świadomie i chciałabym, żebyście też miały tą świadomość.

Czym są emulgatory i jaka jest ich funkcja pisałam wcześniej <klik>

W kosmetykach naturalnych znajdują się (powinny się znajdować) emulgatory tylko pochodzenia naturalnego. Tak więc w literaturze można znaleźć informacje, że emulgatory naturalne, to:

cholesterol (INCI: cholesterol)
lanolina (INCI: lanolin)
wosk przczeli (INCI: cera alba)
wosk Candelilla (Candelilla Wax)
lecytyny (INCI: lecithin)

Buszując dokładniej po necie, już na stronach anglojęzycznych, lista nam się powiększa: udało mi się znaleźć rewelacyjną prenteacje <klik>. Znajduje się tam bogata lista emulgatorów, dopuszczonych do stosowania w kosmetykach naturalnych posiadających certyfikat ECO-CERT. Zapraszam na slajdy 29-51. Prócz tego cała prezentacja dotyczy zagadnienia emulgatorów i jest godna polecenia.
Emulgatory ogólnie rzecz biorąc nie są korzystnymi składnikami kremów, są jednak niezbędne do wytworzenia emulsji - by tłuszcz mógł się wymieszać z wodą.
Co się zarzuca emulgatorom?  Że wypłukują lipidy z naszej skóry, że podrażniają.
Czy można obejść się bez eumlgatorów?

niedziela, 6 kwietnia 2014

Szampon oczyszczający z amlą, arithą i shikakai BanLab

Szampon oczyszczający z amlą, arithą i shikakai BanLab
Dziś chciałabym Wam zaprezentować szampon oczyszczający z amlą, arithą i shikakai firmy BanLab.  Parę słów o producencie:

"Ban Lab to nowoczesna indyjska firma z tradycjami ajurwedyjskimi. Od 1966 roku Ban Lab przenosi do laboratoriów skarby prosto z natury, pracując nad recepturami leków ziołowych i naturalnych kosmetyków pielęgnacyjnych."*

Wg etykiety z tyłu opakowania (moje tłumaczenie):

amla - nadaje włosom objętości
aritha - oczyszcza wlosy, wzmacnia ich naturalny kolor i zapewnia miękkość
shikakai - oczyszcza włosy jednocześnie utrzymując ich naturalne oleje.

Opakowanie i pojemność: Szampon o czarno-szarym kolorze;) jest zamknięty w standardowym czarnym, plastikowym opakowaniu o pojemności 350 ml.
Data ważności: 2 lata od daty produkcji
Cena: ok 29 zł, można polować na promocję i zapłacić jakieś 10 zł taniej.
Zapach: specyficzny, ale nie odtrącający
Działanie: Szampon bardzo dobrze się pieni, mimo, iż nie zawiera SLS/SLES. Jest bardzo wydajny,

piątek, 4 kwietnia 2014

Hakuro H50s, H15, H77 oraz H80.

Pędzle Hakuro H50s, H15, H77, H80
Moje nowe pędzle. Moje pierwsze pędzle od Hakuro. Na zdjęciach jeszcze nie używane:). Zdecydowałam się uzupełniśc swoje braki pędzlowe. Do tej pory używałam przede wszytskim pędzli Ecotools. Posiadam pędzel do pudru Ecotools oraz pędzel ścięty do różu Ecotools. Natomiast do makijażu oczu miałam jedynie: pędzel do nakaładnia cieni na calą powiekę Ecotools, pędzelek ścięty do eyelinera Inglot 31T. Prócz tego aplikator z wymienianymi koncówkami od Elite. Mimo, że z pędzli byłam / jestem bardzo zadowolona, to jednak jeśli chodzi o makijaż oczu to pewnie część z Was by się zdziwiała jak można mieć tak mało pędzli! i nie mieć porządnego pędzelka/ pędzli do blendowania itp:P W każdym razie postanowiałam poszerzyć swój pędzlowy dobytek, postawiłam na Hakuro. 
Mój dotychczasowy zestaw pędzli:

wtorek, 1 kwietnia 2014

Emulgatory w kosmetykach.


Aby usykać trwałą emulsję - krem / inny produkt kosmetyczny stosuje się EMULGATORY = tenzydy = surfaktanty. Ich zadaniem jest "połączenie" ze sobą dwóch niemieszającyh się faz - fazy wodnej i tluszczowej (więcej na temat emulsji i składu kremów przeczytasz: Składniki kremów) Staje się to możliwe dzięki budowie emulgatorów - mówiąc prostym językiem składają się z dwóch części - hydrofilowej = polarnej (która rozpuszcza się w wodzie) i hydrofobowej = niepolarnej (czyli tej, która moża połączyć się z fazą tłuszczową). Emulgatory należą do grupy środków powierzchniowo czynnych. Ich działanie polega na zmniejszaniu różnicy napięcia powierzchniowego pomiędzy wodą a olejem.

Główne emulgatory stosowane w kosmetykach, to: