środa, 29 kwietnia 2015

ŁUPY cz 1, czyli co kupiłam na promocji w Rossmannie -49%

Nie jestem osobą, która kupuje nowy kosmetyk, kiedy poprzednik się kończy/ skończył, lubię mieć zapas, co najmniej w ilości 1 pełnego opakowania:). Uważam, że robienie zapasów pozwala oszczędzić, bo jak nie musimy czegoś kupić na już teraz zaraz:), możemy spokojnie poszukać okazji. Wielkimi okazjami są w ostatnich latach promocje w Rossmannie na kolorówkę, czy też były również na pielęgnację twarzy, gdzie zniżki sięgają 40-50%.


A obecnie w Rossmannie mamy aż -49% na kolorówkę!!! Z wielkim bólem stwierdziłam, że za dużo nie kupię, bo nie zużyję wszystkiego zanim skończy się termin ważności... Trzeba też mieć umiar:) Zaplanowałam w pierwszym etapie promocji w Rossmannie (więcej info o promocji KLIK), nabyć podkład Bourjois Healthy Mix, niezastąpiony dla mnie krem BB Maybelline, i korektor Maybelline Affinitione. Podkład Bourjois, bo czytałam wiele pochlebnych recenzji na jego temat, a 2 pozostałe kosmetyki są mi znane i sprawdzone.
Wyszłam ze sklepu jednak z 4 produktami, i tylko z jednym zaplanowanym! Po pierwsze, udałam się do najbliższego Rossmanna, w którym nie mieli półki Bourjois, ze względu na niewielką powierzchnię sklepu shit!. Tak jakoś wyszło, że wzięłam Maybelline Affinitone, znany i sprawdzony przeze mnie podkładzik za niewielkie pieniądze. Cenie go za lekkość, krycie no i cenę. Nie wiem co mnie podkusiło, ale zamiast kremu BB Maybelline, wzięłam kremem BB Astor Skin Match Care:/ Ładną miał tubkę, Astor fajna marka, więc zaryzykowałam. Po powrocie do domu znalazłam go na wizażu i okazało się, że nie ma pochlebnych opinii na jego temat. Kolejnego ranka mogłam się przekonać osobiście. Gęsty, strasznie ciężko się rozprowadza. Brakuje mu lekkości, wchodzi w pory. Lekko ciemnieje na twarzy. Cera się błyszczy, bez pudru się nie obejdzie. A nie o to mi chodziło. Nie jestem zadowolona, chociaż kremu BB używam wtedy, kiedy "nigdzie nie wychodzę", poza spacerem z wózkiem. Lubię BB od Maybelline (wolę wersję beżowo-brązową, do skóry normalnej), bo ma wysoki filtr 30, jest lekki, delikatnie kryje. Na 2 godzinny spacer po wałach wrocławskich jest świetny, nie muszę dodatkowo traktować skóry pudrem. Krem BB Astor Skin Match Care jest bardzej zbliżony do podkładu, a krem BB Maybleiine do kremu tonującego. Na marginesie innym kremem BB, który miałam okazję testować był Garnier. Dostałam odcien do ciemnje karacji, stąd za bardzo się z nim nie polubiłam, bo stosowałam go tylko mieszjąc niewielkie ilości z jaśniejszyzmi kosmetykami. Zbiera on jednka najlepsze opini wśród niedrogich, drogeryjnych BB, więc myślę, że się jeszcze skuszę na jego jasną wersję:).


Korektor Maybelline Affinitone, to jedyny produkt, który kupiłam planowo, bardzo dobry jak na swoją półkę cenową, trochę więcej na jego temat pisałam tutaj KLIK.
Prócz tego wpadł mi w ręce korektor od Eveline a dokładnie korektor w płynie kryjąco-rozświetlający z olejkiem arganowym 8 w 1!!!. Lubię tą markę za niektóre produkty m.in. lakiery, odżywki do paznokci, serie do ciała wyszczuplające. Korektor, którego cena po promocji wyszła 7 zł! wzięłam więc w ciemno, wydaje się być bardzo interesującym i wielofunkcyjnym kosmetykiem, ale otworzę go jak zużyję poprzednie:).

Na podkład Healthy mix skuszę się innym razem, myślę, że nieraz jeszcze Rossmann nas "zaskoczy" promocjami. Już teraz pewnie i tak nie ma w czym wybierać:)

A jak z Waszymi łowami? Dałyście się ponieść fali promocji i emocji zarazem?

Follow on Bloglovin

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Prędzej czy później również do Ciebie zajrzę:) Będzie mi miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga, jeśli spodoba mi się u Ciebie, odwdzięczę się tym samym:)

6 komentarzy:

  1. Ja polowałam na rozświetlacz Wibo, ale było ostatnie opakowanie i zauważyłam spory ubytek produktu... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem BB z Astora także się u mnie nie sprawdził:/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nawymyślałam, kupiłam dwa podkłady których jeszcze nie znam, rozświetlacz i wgl same nowości... Ciekawe czy mi to na dobre wyjdzie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam twarda i nie kupiłam nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję twardości:D, ja jak są jakieś większe promocje, nigdy nie mogę się powstrzymać:/:P

      Usuń
  5. Do tej pory nie przekonał mnie żaden krem BB/CC, bo żaden się u mnie nie sprawdził (chociaż na targach próbowano mi wcisnąć krem CC za ponad 100 zł od tej pory nawet nie robie kolejnych podejść do tego typu kosmetyków...
    Również skusiłam się na ten korektor i jak na razie bardzo sobie go chwalę, a z zakupami tak już jest, że idziesz po jedną rzecz, wracasz z zupełnie inną lub kilkoma dodatkowymi, zwłaszcza gdy promocja ;)

    OdpowiedzUsuń