niedziela, 24 sierpnia 2014

Ciąża bliźniacza, czyli przez co przeszłam..

Chciałabym podzielić się z Wami, tym czym ostatnio żyję, czyli jak to jest być mamą bliźniaków. Zacznę od samego początku, czyli jakie niespodzianki niesie ze sobą ciąża bliźniacza...
Kiedy dowiedziałam się, że będę miała bliźniaki, byłam w szoku. W mojej rodzinie nie było dwojaczków. Poza tym,  to była moja pierwsza ciąża, podobno bliźniaki dużo częściej pojawiają się w następnych:). Szybko jednak przyzwyczaiłam się do tej myśli, ba, czułam się nawet baaaardzo sczęśliwa, że dwójka za jednym razem, że jedna ciąża, że będą razem się bawić itp. Szybko jednak pojawiły się komplikacje...Pierwsze tygodnie przyniosły plamienia z dróg rodnych, za co odpowiedzialny był krwiak na macicy, powstały wskutek "podwójnego obciążenia".  Leżenie plackiem, duphaston, luteina, magnez, zero seksu. Trwało to ok 1,5 misiaca. Ledwo co się "wyleczyłam" z krwiaka, zaczęły się bóle pleców/ krzyża?. Miałam łzy w oczach, kiedy musiałam wstać z łóżka, czy wyjść z samochodu. Myślałam, że to normalne w ciąży. Otóż nie. Nie w tak wczesnej ciąży. Podczas niewinnej, kontrolnej wizyty u ginekologa, już niemal na odejściu poinformowałam o swoich bólach. Lekarz stwierdził, że trzeba jak najszybciej sprawdzić długość szyjki. No i miał rację, szkoda tylko, że pomiar długości szyjki macicy powinien się odbywać podczas każdej wizyty dla kobiet ciężarnych. Szyjka miała16 mm!!!!!!!!!! Groził mi w każdej chwili poród, a to był 20 tydzień! Poprzednia wizyta odbyła się zaledwie 2 tygodnie wcześniej...Gdyby lekarz już wtedy uważniej mnie skontrolował, można było uniknąć tego, co mnie poźniej spotkalo. Szpital jak najszybciej. Tam leżenie, i monitorowanie długości szyjki. Szyjka zaczęła się "wydłużać", jednak to niemożliwie, ona poprostu cały czas "pracowała", wszystko jeszcze zależy od pomiaru. Wcześniej dużo chodziłam, w szpitalu nie mogłam wstawać z łóżka... Jednak po 2 tygodniach leżenia w szpitalu, lekarze zdecydowali się na założenie szwu okrężnego Mcdonalda. Nie oznaczało to jednak, że jest już bezpiecznie i mogę hasać. Wypis do domu i leżenie do końca, do PORODU. Mieszkałam tamtego czasu naprzeciwko szpitala, więc byłam bardzo częstym gościem ginekologiczxnego oddziału ratunkowego/ izby przyjęć. 
jescze kilka razy lądowałam w szpitalu. Wizyta kontrolna - "każdy dodatkowy tydzień dla Pani to walka". Było ciężko, ale wciąż byłam dobrej mysli. 31 tydzień. Zastanawiam sie czy urodze w 35 a moze w 36. Hlup! W Wielki Piątek, tuż przed Świętami Wielkanocynymi odeszły mi wody. Byłam przerażona, myślałam, że już rodzę. Okazało się jednak, że lekarze potrafią taką ciąże jeszcze podtrzymać, stosując leki przeciskurczowe, otrzymałam fenoterol w kroplówce. Lek niezwykle szkodliwy, ale dostawałam go na szczęście tylko 3 dni, w tym czasie zdążyli podać mi sterydy w zastrzykach na rozwój płucek dzieci. Urodziłam w Poniedziałek Wielkanocny, akcja porodowa zaczęła się ok 2 godziny po odstawieniu kroplówki. Próbowano ją jescze zatrzymać - z powrotem kroplówki, zastrzyki. Po prawie 9 godzinach walki, urodziłam - Zosię i Hanię przez cięcie cesarskie. Nie muszę mówić jak się czułam po kilku miesiącach leżenia plackiem, pocięta. Nie mogłam się pozbierać. Mdlałam przy każdej próbie wstania. Każdy ruch, próba wstania czy nawet niewinne kichnięcie było bardzo bolesne.

Ciąża mnoga to ciąża podwyższonego ryzyka. Styczniowe wyprzedaże, praca, szkoła to wszystko nie był dobry pomysł.  Żałuje, że swego czasu z tego nu zrezygnowałam. Gdy już masz dzieci, wiesz, że są najważniejsze. Wiem też, że nie powinnam się obwiniać, że moje Skarby urodziły się przed czasem. W końcu niemal caly okres ciąży przeleżałam, nie licząc tego jednego, pechowego miesiaca.

Dbajcie o siebie dziewczyny i uwierzcie mi, nie chcecie być mamami wcześniaków. O swojej dalszej przygodzie, już po porodzie, opowiem innym razem. Teraz już jest dobrze i jestem niesamowicie szczęśliwą mamą, mimo, że z bliźniakami jest baaardzo ciężko;)




Follow on Bloglovin 
 Przeczytałaś/eś? Wyraż swoją opinię, bardzo mi na niej zależy:)

7 komentarzy:

  1. Mimo wszystko udało Ci się wydać na świat te dwie słodkie kruszynki. Gratuluję z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy wpis. Nieco się przestraszyłam ale u mnie nie ma bliźniaków leci mi 4 miesiąc i przeglądam blogi oraz portale typu osesek.pl żeby uzbroić się w jak najwięcej informacji. Jestem przestraszona i podekscytowana jednocześnie. Pierwszym wielkim krokiem będzie rozwiązanie a potem... wszystko to co potem jest dla mnie tak abstrakcyjne że głowa mała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystaj z wolnego czasu póki możesz i jeśli marysz o czymś, a ciąża w tym nie przeszakdza to to realizuj! Mama niestety nie może sobie wziąc dnia wolnego. Tzn piszę z perspektywy matki karmiącej piersią i nie chcącej oddać dzieci do żłobka;)

      Usuń
  3. Jednak się udało i wyszłaś z tej ciężkiej sytuacji bardzo dobrze. Gratuluje wytrwałości! Fajny blog prowadzisz. Widzę, że można się tu dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o maluchach. Ja tez mam 2 miesięcznego smyka, więc nie trudno się domyślić, że wszystko podporządkowuję jemu i próbuję nauczyć się najwięcej jak mogę. Przeczesuje sieć w każdej wolnej chwili odwiedzając blogi takie jak Twój czy strony z poradami typu osesek.pl które są bardzo pomocne, bardziej niż sądziłam :) Powodzenia i oby tak dalej, będę wracać do Twojej twórczości regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, ja dopiero zaczynam wprowadzać posty dotyczące dzieci. Bo jakby nie patrzeć teraz to moje całe życie, wszytsko kręci się wokół maluchów:) Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Najważniejsze, że wszystko skończyło się dobrze :) W którym tygodniu i z jaką wagą urodziłaś dziewczynki? Dotknęły je typowe wcześniacze problemy? Sama jestem w 35tc dwukosmówkowej dwuowodniowej i odliczam tygodnie. Jak nie luteina to duphaston, szyjka 36mm, ale mam oba rozwarcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w 31 tyg, 1470 i 1620gram. Tak, miałyśmy problemy: zabieg laserem na retinopatię, odmę opłucną, zapalenie płuc, nadmierne napięcie mięśniowe, wciąż jeżdżę z córkami na rehabilitację...

      Usuń