wtorek, 12 listopada 2013

Marc Anthony Instantly Thick, odżywka zwiększająca objętość. Na ratunek uklepanym włosom.

Dawno nie pisałam. Bardzo dawno. Niestety, jestem tylko w jednym egzemplarzu i ważniejsze, "sprawy zawodowe" pochłonęły mnie całkowicie. Co gorsza, śmierć pochłonęła najwspanialszą sunię jaką znałam - Etnę. Za każdym razem, jak sobie o tym pomyśle, wydaje mi się to takie nierealne, straszne i niesprawiedliwe. A jednak. Blog jest jednak kosmetyczny, więc nie będę tu publicznie wylewać żali. Obiecywałam post dotyczący problemów z włosami pozbawionymi objętości. Dziś namiastka obiecywanego wpisu, a konkretnie recenzja odżywki zwiększającej objętość (wg producenta 10 razy :O).

Marc Anthony True Professional, Instantly Thick, Weightless Volumizing Conditioner (odżywka zwiększająca objętość)

Marc Anthony Instantly Thick, odżywka zwiększająca objętość.


Marc Anthony Instantly Thick, odżywka zwiększająca objętość.


Pojemność: Jak widać dosyć spore opakowanie, ma 300 ml. 
A jak z konsystencją? Dość gęsta. 
Zapach? Przyjemny, lubię go. Ciężko porównywać mi z czymkolwiek, po prostu nie jest zniechęcający. Najważniejsza kwestia: 
Działanie i stosowanie: Odżywkę nakładamy na suche lub wilgotne włosy - niewielką ilość, aby zbytnio włosow nie obciążyć, wcieramy i resztę wyczesujemy grzebieniem.  Działa! Byłam w szoku po I zastosowaniu. Wypróbowałam, zaraz po powrocie z zakupów kosmetycznych. Na "całocodzienne" włosy, które wyglądały tamtego dnia wyjątkowo marnie. Nie wydaje mi się, żeby to było 10 razy, ale było na pewno. Włosy się zauważalnie podniosły, zyskały objętość.
Termin przydatności: 24 miesiące od I użycia.
Cena: spora, bo taka buteleczka kosztuje ok 30-35 zł. Ale można trafić na wyprzedaż, ja kupiłam po bardzo okazyjnej cenie 15 zł.

Skład:
Marc Anthony Instantly Thick, odżywka zwiększająca objętość.
Z czystym sumieniem mogę polecić odżywkę zwiększającą objętość Marc Anthony Instantly Thick. Miałyście już z nią do czynienia?

ocena: 4,5/6

środa, 18 września 2013

Złoto, diamenty... i perfumy

perfumy jabłko

To cudeńko, które widzicie powyżej, to obecnie najdroższe perfumy świata. Powstały w ilości...jednego egzemplarza.


DKNY Golden Delicious Million Dollar Fragrance

Flakon ma przypominać kształtem jabłko (nawiązanie do Nowego Jorku – Big Apple). Nakrętkę zdobi owalny kanarkowy diament (2,43 karata). Na nakrętce ułożone są też budynki nowego Yorku z 2700 diamencików, a czas ułożenia tego dzieła to 1,5 tys. godzin!  Ale to nie koniec atrakcji. Flakon spoczywa na podstawie z turkusowego turmalinu, owalnego 7-karatowego szafiru ze Sri Lanki, 15 różowych australijskich diamentów, czterech diamentów z różanym cięciem, owalnego rubinu (3 karaty) i diamentu w kształcie gruszki (4 karaty)!!!
Perfumy zostały wycenione na 1 milion dolarów! Już trafiły do księgi rekordów Guinessa. W zeszłym roku flakonik odbywał podróż po naszym globie. Teraz jest wystawiony na aukcje, której dochód ma zasilić konto organizacji Action Against Hunger. Szczytny cel:)
II miejsce zajmuje:
Clive Christian Imperial Majesty


Dopóki nie pojawił się DKNY Golden Delicious Million Dollar Fragrance (2011), Imperial Majesty były najdroższymi perfumami ostatniej dekady - ok 215 tys dolarów. Zapach można kupić dużo taniej w "zwykłych" buteleczkach. Jak poprzednio, o kwocie Imperial Mejesty w specjalnym wydaniu decyduje flakonik...Pół litra!!! czystych perfum zamknięto we flakonie z kryształu Baccarat i 18-karatowego złota, ozdobionym 5-karatowym diamentem:). Stworzono 10 takich flakoników, przy czym 5 zostało puszczonych do sprzedaży.

Koszt wyprodukowania samych perfum to najczęściej ok 3%, reszta to projekt buteleczki, materiały potrzebne jej wykonanie, reklama....

Pozdrowienia z Siedlec!

sobota, 14 września 2013

Jak wybrać perfumy dla siebie. A na prezent?

Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie:). Ale bez obaw, są sposoby, aby dokonać odpowiedniego
http://forum.femmeactuelle.fr
wyboru. Zapoznajcie się z podstawowymi zasadami:
  • Indywidualnie! To Ty masz czuć się dobrze w danym zapachu! Poza tym, perfumy pachną na każdym inaczej. (dlaczego? przeczytaj- http://purebelleza.blogspot.com/2013/08/prawdziwe-tanie-wzglednie-perfumy.html), co więcej każdy z nas inaczej odbiera dany zapach. Kieruj się swoim gustem!
  • Czas i spokój. Kupowanie perfum w pośpiechu skazane jest niemalże na pewno na porażkę. Moja współlokatorka wywaliła ostatnio dezodorant perfumowany, kupiła go w biegu. W domu stwierdziła, że śmierdzi...Nie zalewaj się zbyt dużą ilością produktów naraz, nie połapiesz się. Lepiej wyjść ze sklepu z pustymi rękami i wrócić na drugi dzień, ale po właściwy flakonik.
  • Lepiej mieć odmienne zapachy na różne okazje. Inne perfumy użyjesz na wieczór, na randkę, a inne na egzamin czy na spotkanie o pracę. Zbyt intensywny czy nieodpowiedni zapach na daną chwilę, może nie wywołać odpowiedniego efektu. 
  • nigdy nie kieruj się modą, marką, ceną!
  • zastanów się, który zapach "z natury" lubisz najbardziej. Czy będzie to zapach świeżych kwiatów, siana, lasu a może owocowy? To pomoże Ci naprowadzić się na jedną z kategorii zapachowej i zawęzić poszukiwania. 
  • jeżeli masz sprawdzony i lubiany zapach z danej kategorii, prawdopodobnie inny zapach z tej samej kategorii również może przypaść Ci do gustu. Nie jest to jednak regułą.
Perfumy na prezent?
Kiepski pomysł, jeśli ma być kupiony zupełnie w ciemno, albo na podstawie wyboru własnego nosa. Zakup będzie w 100% udany, wtedy, gdy kupimy produkt już używany przez daną osobę, albo wiemy, który dokładnie zapach jej się podoba. Istnieje co prawda szansa, że trafimy w 10 w ciemno, ale po co ryzykować nietrafionym podarkiem?

A poniżej przedstawiam kompilację z ciekawymi flakonikami perfum, które wybrałam specjalnie dla Was:) Perfumiarstwo to sztuka. Sztuka komponowania zapachów i sztuka tworzenia pięknych opakowań.

Pachnących snów;)

Świat chemią pachnący. Tajemnice perfum. Dolnośląski Festiwal Nauki.

Tak, zgadza się, minęło już trochę czasu od ostatniego wpisu. A to z dwóch powodów:
  1. Przygotowywałam się na 56. zjazd PTChem (Polskiego Towarzystwa Chemicznego - tak, dla niezorientowanych, jestem chemiczką),
  2. Zaraz po powrocie, w ramach XVI Dolnośląskiego Festiwalu Nauki, wygłoszę wykład pt. 
http://forum.femmeactuelle.fr
Świat chemią pachnący. Tajemnice perfum.

 Czas i miejsce: 21 września,godzina 14.00,Wydział Chemii, Uniwersytet Wrocławski. Wstęp wolny, ilość miejsc ograniczona do 200:P
 ZAPRASZAM!
Więcej informacji:

Co pięknego jest w chemii? Otóż wbrew pozorom wiele (dla chemika wszystko :)), a jednym z najpiękniejszych, a przynajmniej najprzyjemniejszych (dla nosa i nie tylko) zagadnień z nią związanych jest zapach (szczególnie ten pożądany). Czym jest, jak powstaje? Jaki jest związek między budową substancji zapachowych a ich wpływem na Nas? Jak sprawić żeby zapach nie ulotnił się zbyt szybko? Czy wszyscy czujemy tak samo? By poznać odpowiedzi na te i inne pytania, poczuć się jak perfumiarz i świadomie dokonać zakupu swojej następnej buteleczki, zapraszam na spotkanie. Okazuję się, że we flakoniku prócz perfum zamknięty jest "kawał" pięknej, konkretnej nauki - nasze perfumy to chemia i to w jej najprzyjemniejszym wydaniu! Poczujmy tą chemię!

Teraz więc już chyba nikogo nie dziwi, że już dwa posty dotyczyły właśnie perfum. 
oraz 

I trzeci zamierzam stworzyć dziś:). Cierpliwości.

BTW. obiecywany post dotyczący sposobów na włosy przetłuszczające się, pojawi się po moim powrocie:). Będę miała jeszcze na głowie pokazy interaktywne w szkołach, również w ramach DFN 2013. Ale myślę, że dam radę wszystko ogarnąć;)

piątek, 6 września 2013

Cellulit? Wypryski, trądzik? Zapraszam do solanki:)

Kąpiel solankowa jest świetną (i przyjemną:D) metodą walki z cellulitem!
Ostatnio wspomniałam o Aquaparku we Wrocławiu, przy okazji recenzji balsamu pod prysznic Nivea.
A dokładnie pisałam, że jestem jego stałą bywalczynią. Co tam robię? Relaksuję się w solance <3. I będzie tak, dopóki nie zrobi się baaardzo zimno. A nawet, jeśli się zrobi, to może będę paradować w basenie w czapce?;). A co!

źródło fotografii: CENEO
Drogie Panie, prawdopodobnie nie ma kobiet na świecie, które nie miałaby mniejszych bądź większych problemów z cellulitem czy brakiem jędrności. Gdzieś, kiedyś czytałam, bodajże w Travel czy National Geographic (na pewno jedno z  tych 2, stawiam na NG), że tylko murzynki z jakiś tam plemion nie mają cellulitu. Statystyki szacują jednak, że problem ten dotyczy 90% kobiet i zaledwie 2% mężczyzn. Cellulit jest nie tylko defektem kosmetycznym, ale też stanem patologicznym tkanki podskórnej. Czynniki predysponujące do powstawania cellulitu to m.in. niewłaściwa dieta, bierny tryb życia, zaburzenia hormonalne, brak znajomości preparatów, które mogłyby zahamować ten proces. Estrogeny sprzyjają przyrostowi tkanki tłuszczowej, a rozrastające się komórki utrudniają krążenie, co w konsekwencji prowadzi do mikrobrzęków w tkance łącznej. Krążenie limfy jak również transport tlenu do komórek tłuszczowych (adipocytów) staje się coraz trudniejsze i w konsekwencji tworzy się cellulit. Wyróżniamy 2 rodzaje cellulitu.:
  • wodny (obrzękowy)
  • tłuszczowy (tak naprawdę rodzaj ten jest późniejszą fazą cellulitu wodnego)
Zaawansowanego cellulitu prawdopodobnie nie da się wyleczyć! Niesamowicie ważne jest zatem zwalczanie pierwszych objawów. Jakimi sposobami? M.in:
  • odpowiednia dieta
  • ruch
  • kosmetyki
  • masaże
  • kąpiele solankowe!
W dzisiejszym poście chciałabym skupić się na kąpielach solankowych. Jakie są ich zalety?
  • poprawiają stan skóry, pomagają w leczeniu wyprysków, trądziku, c e l l u l i t u, odżywiają i nawilżają ciało (co do nawilżania mam mieszane odczucia:))
  • wzmacniają odporność,
  • pomagają usunąć toksyny, kwas moczowy i mlekowy z organizmu (uwalniają się one dzięki rozszerzonym porom. Z drugiej strony pochłaniane są zawarte w solance minerały), 
  • wpływają korzystnie na samopoczucie, łagodzą stany napięcia i zmęczenia,
  • działają pomocnie w schorzeniach reumatycznych, chorobach stawów i układu oddechowego, nerwobólach,
  • wspomagają walkę z nadmierną potliwością. 
Co rozumiem pod pojęciem kąpieli solankowych? Czy tylko w różnego rodzaju parkach wodnych, centrach SPA czy uzdrowiskach mamy do nich dostęp? Kąpiel taką można samodzielnie przygotować w domu. Sporządza się ją przez dodanie do wody soli, najlepiej wysoko-zmineralizowanej najlepiej leczniczej (np sól bocheńska czy iwonicka).
Dlaczego ja wybieram jednak Aquapark? Dzięki karnetowi multisportowemu (ja posiadam OK system  mam do niego dostęp kiedykolwiek, wejście przez odcisk palca. Polecam szczególnie pojawić się tam wieczorem, basen solankowy znajdujący się na zewnątrz, jest ładnie podświetlony, ciepła woda o temperaturze 32C i ta romantyczna wieczorowa atmosfera, bez wrzeszczących dzieciaków:).Prawdziwy relaks. Największym dobrodziejstwem są jednak masażery. Prócz leżanek (kilkanaście miejsc na oko), w których dzięki wszechobecnym bąbelkom można poczuć się jak w Jacuzzi, są też podwodne natryski biczowe, zlokalizowane na różnych wysokościach, w zależności od miejsca, które chcemy mieć masowane. Ja wybieram prawie zawsze te na poziomie pupy, ud i bioder :P (3 takie są dostępne w basenie solankowym).

Co zyskuję?
Kąpiel solankową i hydromasaż w jednym miejscu jednocześnie. Warto wspomnieć, że wybierając się do salonu na masaż antycellulitowy musimy mieć ze sobą ok 60-100 zł. Więc nawet jeśli jednogodzinne wejście do Aquaparku to koszt rzędu 17-18 zł ulgowy, 19-22 zł normalny, jest to nieporównywalni mniej z klasycznym masażem wyszczuplającym / antycellulitowym. Teraz Aquapark powinien mi podziękować za świetną reklamę. Może dostęp do restauracji gratis?:P

Aha. Należało by jeszcze wspomnieć, że kąpiele solankowe nie są dla każdego:( (współczucia). Niewydolność układu krążenia, oddychania, cięższe objawy nadciśnienia, choroby nerek, układu moczowego, nowotwory, choroby tarczycy, gruźlica, uszkodzona skóra, stany ropne, stany pooperacyjne.

Jeśli jednak nic z tej listy nie możesz sobie przypisać, do zobaczenia w solance!:)

wtorek, 3 września 2013

Przetestowałam Balsam pod prysznic Nivea - w Aquaparku we Wrocławiu;)

Wszystkie osoby, które wybrały / wybierają się w ostatnim czasie do Parku Wodnego we Wrocławiu, czeka tam miła niespodzianka! Nowość na rynku, nawilżający balsam pod prysznic Nivea. Znajduje się w specjalnie zamontowanych pojemnikach przy prysznicach. Nie omieszkałam się nie skorzystać z tej okazji, zwłaszcza po godzinie spędzonej w solance:). Balsam stosuje się oczywiście po wcześniejszym umyciu żelem / mydłem, nie posiada on właściwości myjących. Tylko teraz czekać kiedy wprowadzą na rynek na wzór szamponu z odżywką 2 w 1, żel z balsamem pod prysznic 2 w 1.
Nivea balsam pod prysznic.
źródło: internet
Moja wrażenia:
  • charakterystyczny zapach Nivea
  • typowa konsystencja balsamu, po kontakcie z wodą doskonale się rozprowadza
  • aplikacja jest znacznie szybsza niż typowego balsamu. Sądzę również, że to świetne rozwiązanie w okresie zimowym. Dlaczego? Kojarzycie to uczucie, kiedy w mroźne, zimowe dni po kąpieli / prysznicu, jedyne o czym się marzy to ciepłe łóżko, a nie balsamowanie całego ciała?
  • do aquaparku we Wrocławiu chodzę 1-2 razy w tygodniu. Dlaczego tak często? O tym dowiedzcie się niebawem;). Nie ma co ukrywać, że woda, a już szczególnie słona woda, wysusza skórę. Balsam pomógł, nie była wysuszona, ale jakoś bardzo nawilżona również nie. Co więcej, nie pożałowałam sobie ilości specyfiku;), więc w sumie spodziewałam się większych efektów.
Ponieważ, miałam styczność z tym produktem tylko raz, nie mogą wypowiedzieć się, czy stosując ten specyfik na co dzień zamiast klasycznych balsamów, efekty będą zadowalające. Wygody stosowania nie da się jednak zaprzeczyć. Minusem jest jednak cena! Około 25 zł za 400 ml, natomiast za 250 ml zapłacimy ok 17 zł. Jeżeli nie żal Tobie kasy, możesz kupić, wypróbować. Ja uważam jednak, że za takie pieniądze nie warto, nie jest to rzecz niezbędna.
Warto napomnieć, że zanim Balsam pod prysznic Nivea został rozreklamowany, na rynku dostępne były żele pod prysznic z dodatkiem balsamu, np Olay Body, Body Wash plus Lotion Ribbons (Żel pod prysznic z dodatkiem balsamu). Myślę, że wraz z upływem czasu produktów bazujących na idei balsamu pod prysznic będzie przybywać, cena więc również stanie się niższa.
Dobranoc, do następnego:)

niedziela, 1 września 2013

Demakijaż (prawidłowy!) i pielęgnacja skóry wokół oczu.

Od czego powstają zmarszczki wokół oczu?
  1. promieniowanie UV - fotostarzenie
  2. niewłaściwie wykonany demakijaż!!!
  3. niewłaściwa pielęgnacja / jej brak?
  4. bogata mimika twarzy :P
  5. upływ czasu....
Skóra wokół oczu jest wyjątkowo delikatna - ma zaledwie 0,5 mm grubości!!!, czyli jest znacznie cieńsza i delikatniejsza od skóry twarzy. Nie posiada też praktycznie żadnych gruczołów łojowych, a włókna kolagenowe i elastynowe, które są odpowiedzialne za jędrność i sprężystość, występują w niewielkiej ilości. Z tych względów skóra w tych miejscach jest często przesuszona i skłonna do podrażnień, to właśnie między innymi po skórze wokół oczu najłatwiej określić wiek danej osoby, tutaj pojawiają się pierwsze zmarszczki. Nic więc dziwnego, że miejsca te wymagają odpowiedniej pielęgnacji, która powinna być również dostosowana do wieku.
Podczas codziennej pielęgnacji domowej, okolicom oczu należy poświęcić szczególną uwagę. Nigdy nie należy zapomnieć o wykonaniu prawidłowego demakijażu oka
  • Demakijaż rzęs
Wacik nasączamy płynem do demakijażu oczu (mleczko, płyn dwufazowy) i pozostawiamy na zamkniętych powiekach. Następnie delikatnymi ruchami pionowymi z góry do dołu zmywam tusz z górnych rzęs. Pozostałości tuszu z dolnej powieki można usunąć patyczkiem kosmetycznym nasączonym płynem. 
  • Demakijaż powiek 
Prawidłowy kierunek zmywania powiek.
Szczególną uwagę należy zwrócić na kierunek zmywania: górną powiekę zmywamy poczynając od wewnętrznego kącika oka, kończąc na zewnętrznym, dolną natomiast odwrotnie – zaczynając od zewnętrznego kącika oka, a kończąc na wewnętrznym, czyli w pewnym sensie zataczamy elipsę. 

W warunkach domowych zaleca się również stosowanie kompresów łagodzących na oczy (zawierają rumianek, bławatek, świetlik, czarną herbatę). Aby pozbyć się cieni pod oczami stosuje się kompresy likwidujące zasinienia i zaczerwienienia (zawierają rumianek, korę dębu). Zaleca się także przemywanie i płukanie oczu, są do tego specjalne napary ziołowe czy też sole fizjologiczne. Oczy możemy przemywać herbatką z kopru (rozjaśnia spojrzenie, odżywia oczy zmęczone i nadmiernie obciążone), herbatką pietruszkową (odżywia i oczyszcza oczy), herbatką z arniki oraz herbatkę z chabrów poleca się przy stanach zapalnych. Herbatka z lipy ma działanie osłaniające, łagodzące, kojące, zwężające naczynka krwionośne, likwidujące zaczerwienienia i podrażnienia. 
  • Pielęgnacja
Istotnym elementem codziennej pielęgnacji okolic oczu jest stosowanie odpowiednich kremów / żeli przeznaczonych do tych miejsc, najlepiej ich aplikację zacząć już w wieku 20 lat. Kremy do okolic oczu muszą zawierać dobrze przyswajalne składniki o działaniu nawilżającym, odżywczym, wzmacniającym szczelność naskórka (ceramidy, lipidy, fitosterole). Mogą zawierać również; kolagen, który nawilża i regeneruje; oleje roślinne, które odżywiają i zmiękczają skórę; ekstrakt z aloesu; witaminy A i E allantoinę. Żele pod oczy mają lżejsza konsystencje niż kremy, maja działanie nawilżające, odżywcze, łagodzące. Są stosowane najczęściej w porze dnia, mają formę beztłuszczową (mogą zawierać; kolagen, składniki nawilżające). Do skóry dojrzałej lub bardzo wysuszonej poleca się szczególnie serum pod oczy. Serum zawiera skoncentrowane składniki, ma konsystencje płynna lub półpłynną. Można wyróżnić serum nawilżające (zawierające kwas hialuronowy, allantoinę); serum odżywcze (ekstrakt z zielonego groszku- źródło protein i aminokwasów - chroni włókna kolagenowe i elastynowe, odżywia, osłania) serum liftingujące, które wykazuje działanie czasowe – napina, ujędrnia skórę, (kwas ursolowy, proteiny ze słodkich migdałów); serum regenerujące/przeciwzmarszczkowe (witamina A i E, fitoestrogeny - hormony roślinne z soi, nagietka, czerwonej koniczyny); serum likwidujące obrzęki i sińce (witamina C, pobudza włókna kolagenowe, uszczelnia ściany naczyń krwionośnych, rozjaśnia), ekstrakt z kasztanowca (escyna -poprawia mikrokrążenie, uszczelnia ściany naczyń, ekstrakt z lipy i cyprysu); serum rozjaśniające - witamina C, ekstrakt z hibiskusa.
  • Pielęgnacja / zabiegi dodatkowe
    • Innym polecanym zabiegiem pielęgnacyjnym okolic oczu jest zastosowanie płatów kolagenowych pod oczy. Mają za zadanie nawilżyć, ujędrnić, zmniejszyć/spłycić zmarszczki, zredukować opuchliznę i cienie pod oczami.
    • Płatki liftingujące pod oczy tzw bankietówki, silnie napinają skórę na kilka godzin.
    • Wypełniacze zmarszczek (silikon, witaminy, składniki nawilżające, hialuronian sodu. Silikon nie wchłania się, czasowo wypełnia zmarszczki. Wygładza zmarszczki od wewnątrz, wspiera odnowę włókien kolagenowych, wzmacnia i nawilża skórę pod oczami, chroni skórę przed wolnymi rodnikami. Preparaty te aplikuje się poprzez aplikacje w skórę wokół oczu.
    • Niebieska maska algowa – na zmarszczki mimiczne (Składniki aktywne: anyżek, aligant - ekstrakt z alg brunatnych, Boswellia Serrata). Maska ma za zadanie zmniejszyć i spłycić zmarszczki mimiczne, napiąć i naprężyć skórę, ujędrnić i wygładzić, przywrócić elastyczność i blask, głęboko nawilżyć i poprawić koloryt cery. Działa również łagodząco i antystresowo,
    • Okłady na oczy z soku ze świeżego ogórka. Połowę świeżego ogórka obiera się i zciera na tarce. Następnie odcedza sok i wstawia do lodówki. Wskazane jest dwa waciki namoczyć w wodzie różanej, lekko wycisnąć, po czym namoczyć w zimnym soku z ogórka i przyłożyć pod oczy. Okłady takie warto stosować dwa razy dziennie, po 5-10 minut.
    • Okłady z mięty. Liście świeżej mięty dokładnie należy rozgnieść i przyłożyć wokół oczu. Okład ten szczególnie polecany jest osobom, które mają ciemną skórę wokół oczu.
    • Kompresy na oczy. Wykonuje się je z naparu herbaty, rumianku, mięty, świetlika lekarskiego lub chabra (bławatka).
    • Gimnastyka oczu:
  1. ćwiczenia gałki ocznej przy otwartych oczach - spojrzeć w dół, w górę w prawo w lewo.
  2. ruchy okrężne gałki ocznej
  3. oczy szeroko otwarte: spojrzeć w górę (dłoń należy położyć na czole, aby zapobiec powstawaniu zmarszczek na brzuścu mięśnia czołowego) po chwili zamknąć powieki i powtórzyć ćwiczenie.
  4. oczy otwarte, spojrzeć w górę, w lewo i prawo - w każdej z tych pozycji zatrzymać na chwile gałkę oczna.
Najlepszym sposobem na zachowanie gładkiej skory wokół oczu jest unikanie kąpieli słonecznych! 

Żadna inna część ciała bowiem nie jest w tak dużym stopniu narażona na promieniowanie ultrafioletowe, jak właśnie okolice oczu. Produkty do pielęgnacji skóry wokół oczu, tworząc niewidoczną, elastyczna powlokę, ujędrniają skore. Powłoka ta niczym lustro, odbija światło. Jeżeli jednak koniecznie chcemy korzystać ze słońca, należy stosować preparaty z filtrem ochronnym.
Niewiele firm kosmetycznych proponuje profesjonalne zestawy preparatów do przeprowadzania zabiegów pielęgnujących okolice oczu, ponieważ musza one być doskonałej jakości i pozytywnie przejść przez trzy rodzaje badań: testy i badania dermatologiczne, badania bakteriologiczne, szczegółowe badania okulistyczne.

sobota, 31 sierpnia 2013

Suchy szampon? - poznaj jego tanią alternatywę!

Prawdziwe szczęście nie mieć problemu z przetłuszczającymi się włosami! Ja niestety tego szczęścia nie zaznałam. Będąc ostatnio na wakacjach ze znajomymi, doznałam za to szoku, że są osoby, które włosy mogą myć co 2, 3 dni. Ja do nich nie należę (w sumie bym nawet nie chciała, włosy szczególnie absorbują brud, kurz itp). Raz dziennie to podstawa. Niestety bywają dni, kiedy ten raz nie wystarcza.

Przed okresem nasze włosy przetłuszczają się szybciej, łatwiej też się pocimy. Zauważyłaś też tą zależność u siebie?

Miałam sytuacje, gdy po kilku godzinach od umycia, moje włosy zaczynały wyglądać po prostu nieświeżo. Tragedii nie było, nie wyglądam może jak osoba, która przeleżała 2 dni w łóżku przybita do niego wielką gorączką. Ale nie cierpię uklepanych, przetłuszczonych włosów! Najszybszym sposobem, żeby je odświeżyć, bez czasochłonnej zabawy w mycie i suszenie, są suche szampony. Wystarczy spryskać, rozczesać / przetrzeć ręcznikiem. 2 minuty i gotowe. Jako wciąż pewnego rodzaju nowość na rynku, specyfiki te do tanich jednak nie należą, a co gorsze, są mało wydajne (przynajmniej, te które do tej pory miałam okazje testować). Co więcej suche szampony nie są jakieś specjalnie "zdrowe" dla naszych włosów. Są jednak inne sposoby na radzenie sobie w kryzysowych sytuacjach.

Bazują one na talku (minerał z grupy krzemianów) lub skrobi (polisacharyd roślinny). Talk, stosowany jest m.in. w pudrach czy dezodorantach, pochłania nadmiar sebum. Podobnie ma działać skrobia. Suche szampony również bazują na idei pochłaniania sebum, wilgoci. 

Tak więc w kryzysowych sytuacjach, można użyć:

  • skrobi kukurydzianej / ziemniaczanej / mąki. Sposób typu "dobra rada mojej babci"
  • pudru np ryżowego, o działaniu matującym - trochę droga alternatywa, ale z braku laku działa świetnie  - Kryolan Anti Shine Powder
  • pudru / posypki dla niemowląt. Np z Rossmanna Babydream. Zapłaciłam w promocji 4 zł, a chyba nigdy się nie skończy;) 
Przestroga! Trzeba uważać, zwłaszcza z mąką, żeby nie przesadzić z ilością. Można doprowadzić do sytuacji, że będzie się wyglądało jak z mąką we włosach!!!;) Szczególnie przestroga kierowana jest ciemnowłosych. Jeśli jednak wetrzesz za dużą ilość posypki, rozczesz włosy dokładnie grzebieniem.

Już niedługo pojawi się wpis dotyczący pielęgnacji włosów przetłuszczających się: co robić, aby nie były "uklepane" itp. Do zobaczenia!

czwartek, 29 sierpnia 2013

Fragonard Eclat. Comme une Evidence Yves Rocher. Mel Merio.

W nawiązaniu do ostatniego wpisu, dziś parę słów więcej na temat pachnideł. Chciałabym rozwinąć recenzję perfum Eclat Fragonard. Zdradzić, za co kocham Yves Rocher. A także zaskoczyć, wodami perfumowymi, o chyba najlepszym stosunku ceny do jakości. Są naprawdę tanie, nie tylko względnie. Bardzo, bardzo tanie i już.

Fragonard Eclat. Posiadam buteleczkę 60 ml. Do tego dostałam gratis mały, poręczny flakonik do torebki (na zdjęciu po prawej), do którego to można przelać perfumki. Bałam się podczas wykonywaniu tej czynności, na szczęście udało mi się nie uszczknąć ani kropli. Czym pachnie Fragonard Eclat? 

frezja, szafran, kwiat pomarańczy, kwiat migdałowca, gardenia, malwa, paczula, ambra, piżmo


Jest bardzo optymistyczny, a przy tym elegancki. Przypomnę tylko, że perfumy na każdej z Nas pachną inaczej (http://purebelleza.blogspot.com/2013/08/prawdziwe-tanie-wzglednie-perfumy.html). 

Zapach jest bardzo trwały, w sumie nic dziwnego, bo to perfumy. Buteleczki nie da się zbić. Nie trzeba również przejmować się, że zapach wywietrzeje, perfumy są trwałe do 7 lat. Dzięki temu, można z powodzeniem robić przerwy, stosując inne pachnidła w tym czasie.

Yves Rocher. Wspominałam już o kosmetytkach naturalnych. Yves Rocher to francuskie kosmetyki naturalne, za stosunkowo niewielką cenę. Pragnę się skupić na nich innym razem, teraz tylko chciałam napomnieć o nich pod kątem zapachów. Bo pachną pięknie! Wręcz cudowne. Mój ukochany to Comme une Evidence. Czuje prawdziwe szczęście przy każdym użyciu. Towarzyszą mi już od wielu lat. Zapach słodki dziewczęcy, urzekający, elegancki.
"Nuty roślinne kwiatów fiołka łączą się z promienną linią serca dzikich konwalii, aż wreszcie poczujesz zapach zmysłowego mchu."


Co więcej? Firma chce przyciągnąć do siebie klientów, dając ten zapach często gratis np do pierwszego zamówienia (zamówienia np za 30 zł :D), czy w postaci różnych promocji. I wie co robi! Wg mnie to najlepszy produkt marki, lecz nie jedyny bardzo dobry. 

A teraz prawdziwa taniocha. Rossmann. Mel Merio. Wody perfumowane. 
Famous Girl to mój typ nr 1. (fioletowe z diamencikiem). Zapach z kategorii kwiatowo - owocowej. Ciekawe wg mnie są jeszcze:
Candy Girl - rzeczywiście są słodkie (edycja limitowana) i Exotic Girl.

Zdarzyło mi się parę razy, że znajome pytały czym tak ładnie pachnę:), a miałam wtedy na sobie właśnie Famous Girl:)

cena regularna: 19.90 zł.

w promocji kupiłam Candy Girl na 8 zł, za 12 zł Exotic Girl i za 16 zł Famous Girl. Wody perfumowane! względnie długo się trzymają, zwłaszcza Famous Girl


Co natomiast odradzam? C-Thru Sparkling Sapphire. Mimo, że został już wycofany, na wypadek jakby ktoś się na niego jeszcze gdzieś natchnął. Miałam najpierw dezodorant w naturalnym sprayu. Zapach wydawał mi się z początku bardzo przyjemny. Skusiłam się więc, będąc w Drogerii Natura, na wodę toaletową tej serii. Ładne pływające kryształki, fajne opakowanie. Woda okazała się mniej trwała niż dezodorant:). Parę minut po aplikacji już nic nie czułam. Wielkie rozczarowanie. Cena ok 36 zł. Wartość, poza ładnym opakowaniem, zerowa. 

czwartek, 22 sierpnia 2013

Prawdziwe! tanie! (względnie) perfumy. Kropla wiedzy na temat perfum.

Nie wyobrażamy sobie życia bez nich, używamy przed każdym wyjściem, te cenniejsze na te ważniejsze okazje. Znajdują się niemal w każdej damskiej torebce, w różnej postaci. A tak mało o nich wiemy. Bohaterami dzisiejszego wpisu będą "wyroby perfumeryjne", a główną rolę odegrają perfumy. 


Te najbardziej popularne to tzw. wody toaletowe, są tańsze od klasycznych perfum. Ale wyrobów perfumeryjnych jest cała masa. Poczynając od saszetek zapachowych, poprzez wody kolońskie, toaletowe, perfumowane, a kończąc na tych najbardziej pożądanych, niejednokrotnie stanowiących  jedno z naszych kobiecych marzeń - perfumach. Różnica między tymi wyrobami polega głównie na ilości składnika zapachowego i stosunku dwóch innych podstawowych rozpuszczalników - alkoholu i wody. Klasyczne perfumy to spirytusowe roztwory kompozycji zapachowej, która to, uwaga, składa się z kilkudziesięciu do kilkuset składników! Prócz tego, flakoniki zawierają tzw. fiksatory, czyli utrwalacze, mające za zadanie przedłużyć zapach. Często pojawiają się też barwniki, nadające niepowtarzalny kolor danemu wyrobowi, chociaż same składniki również nadają barwę. Czy wystarczy więc wrzucić do jednego naczynka wszystkie wymienione komponenty, zmieszać i gotowe? Myślę, że już każdy odgadł właściwą odpowiedź, że nie. Technologia produkcji perfum, to poważny proces technologiczny, a tworzenie nowego zapachu to prawdziwa sztuka. Na świecie jest około 200 wykwalifikowanych perfumiarzy, którzy potrafią odróżnić do 10 000 zapachów! Nie można wszystkich ze sobą łączyć, są zapachy, które się "nie lubią", również takie, które ładnie pachną tylko w małych stężeniach, a w większych wręcz śmierdzą. Przy tworzeniu nowych perfum, należy uwzględnić: zapachy, aktywność chemiczną i możliwość wchodzenia w reakcje z innymi składnikami. W procesie technologicznym bardzo ważne jest dokładne odmierzenie wszystkich składników, wg już poznanej receptury, niewielki błąd może doprowadzić do klapy. Prócz wybitnie uzdolnionych perfumiarzy, w proces tworzenia perfum, zaangażowani są również technolodzy kosmetolodzy czy chemicy.
Skąd pozyskujemy zapachy? Na początku historii perfumiarstwa, tylko z natury. Z roślin jak również ze zwierząt. Składniki zapachowe pochodzenia, roślinnego to tzw. olejki eteryczne, np różany, lawendowy, goździkowy. Te pochodzenia zwierzęcego mają bajeczne nazwy, np. ambra, piżmo, jak również bajecznie obrzydliwe pochodzenie - prawdziwe piżmo pozyskuje się z gruczołów samca antylopy piżmowej, natomiast ambra znajduje się w jelitach kaszalota. Ale bez obaw, w większości produktów dostępnych na rynku stosuje się substancje pachnące identycznie jak piżmo czy ambra, ale zupełnie o innej budowie i pochodzeniu, najczęściej syntetyczne, czyli zsyntezowane  w laboratorium.  Perfumy z naturalną ambrą są bardzo drogie, co więcej stosowanie substancji zapachowych pochodzenia zwierzęcego wiąże się ze śmiercią zwierzęcia, nie są więc bardzo powszechne.

Czy prawdą jest, że dane perfumy pachną na każdej z Nas inaczej? Tak, po czasie, kiedy odparują już składniki najbardziej lotne, czyli tzw. nuta górna (głowy). Bo każda z nas, posiada inną cerę, z innym pH, ilością tłuszczu, porowatością, wilgotnością, temperaturą. Perfumy oddziaływają z podłożem, jakim są substancję białkowe naszej skóry. Co więcej, odbieramy inaczej dane zapachy!


W procesie produkcji perfum, bardzo ważnym etapem jest etap dojrzewania. O tak, perfumy mają wiele wspólnego z winem - leżakują! Co się dzieje w tym czasie? Zachodzą reakcje chemiczne między poszczególnymi składnikami, zapach "dojrzewa".


O co chodzi z nutami? Każde perfumy składają się z 3 tzw. nut. Jest to określenie na grupę zbliżonych do siebie związków. Każda z tych nut/grup charakteryzuje się inną lotnością, czyli najprościej mówiąc szybkością parowania. Te nuty, to:



  1. Nuta górna (głowy) - zawiera składniki najbardziej lotne, które najszybciej odparowują. Jest wyczuwalna bezpośrednio na skórze. 
  2. Nuta środkowa (serca) - składa się z substancji o umiarkowanej szybkości parowania, możemy ja wyczuć po ok 10 minutach od chwili spryskania
  3. Nuta dolna (bazowa) - "najcięższe", najwolniej parujące składniki. Ich zapach wyczujemy dopiero po około godzinie! I to on będzie utrzymywał się najdłużej. On też jest odpowiedzialny za indywidualność perfum dla każdej z nas.
Wnioski? Zapach każdych perfum ewoluuje w czasie, zmienia się. Z pozoru taki sam zapach wyczuwalny zaraz po psiknięciu, po czasie nabierze innego wydźwięku na skórze każdej z nas.

Kiedy powstały pierwsze perfumy?

Pierwsza, odnotowana data to 1367 rok. Eau de Reine de Hongorie” były perfumami węgierskiej królowej Elżbiety Łokietkównej. Nalewka spirytusowa na rozmarynie i tymianku. Gościła na dworach europejskich, sprzedawana aż do XIX wieku (w Londynie)


Wakacje już dobiegają końca, ale dla tych, którzy na urlop dopiero się wybierają: jeśli przypadkiem wybierasz się do Bułgarii gorąco polecam pamiątki pachnące różami. Bułgaria jest jednym z największych producentów olejku różanego na świecie! (70% światowego eksportu). Bo tylko tam rośnie wspaniale pachnąca róża damasceńska. Bułgarska dolina róż znajduje się w pobliżu miasta Kazanlak. 
Ciekawostka: Na wyprodukowanie 1 kg olejku różanego zużywa się 3 tony płatków róż!!!

Innym ważnym miejscem, jeśli chodzi o przemysł perfumeryjny jest oczywiście Francja, a w szczególności miejscowość Grasse. Tam uprawia się różę francuską (Rosa gallica), różę o stu płatkach (Rosa centifolia) i różę majową (róża de Mai, która powstała w wyniku zmieszania dwóch rodzajów róż). Polecam zakupić sobie jakieś perfumy firmy Fragonard. Ja za 60 ml, uwaga, PRAWDZIWYCH PERFUM, nie wody toaletowej itp, zapłaciłam 40 euro w 2012 roku, w muzeum perfum Fragonard w Paryżu. Pchaną cudownie, ze względu na specjalną buteleczkę, mają mieć trwałość do 7 lat. W Polsce można zamówić perfumy Fragonard przez stronę internetową. Powstał również ich salon w Warszawie, ceny jednak są wyższe niż we Francji:/. 


Dlaczego tak niska cena za taką pojemność flakonika z perfumami? Perfumy "prosto z fabryki", od producenta niemalże. Od firmy Fragonard, odkupują receptury zapachów wielkie marki, takie jak  np. Dior. Dlatego nawet za wody toaletowe tych wielkich koncernów musimy zapłacić znacznie więcej, ponosimy koszty za markę, ładnie zaprojektowany flakonik (wszystkie zapachy Fragonard sprzedawane są w takich samych buteleczkach). A jakość jest ta sama. A różnica w cenie kolosalna. 
  



wtorek, 20 sierpnia 2013

Strzeżcie się, naczyniowcy. Upału i słońca. Wiatru i mrozu.



Czas wakacji, to oprócz okresu zimy, czas szczególnie niebezpieczny, jeśli posiadasz cerę naczynkową.  Dlatego poruszam dziś temat odpowiedniej pielęgnacji tego typu cery - czego unikać, a co jest korzystne.

Skoki temperatur, ciepło-zimno są niewskazane dla naczyniowców. Kruche naczynia krwionośne, pod wpływem tych wahań termicznych, łatwo ulegają pęknięciom, przez co na ciele pojawiają tzw. pajączki. Jeśli występują na twarzy, mówimy o "teleangiektazjach", natomiast te na nogach to wenektazje. Aby zapobiec / zmniejszyć ilość nieestetycznych naczynek, należy przestrzegać odpowiedniej diety, unikać niektórych miejsc i zwyczajów. Co sprzyja powstawaniu pajączków? Zapraszam do lektury.
  • Papierosy! O ich niekorzystnym wpływie na zdrowie, nie będę się rozpisywać, wiedzą o nim także
    palacze. Palenie, powodując niedobór witaminy C, doprowadza do pojawiania się pajączków. Witamina ta, zwana inaczej kwasem askorbinowym, jest kluczowa, jeśli chodzi o uszczelnianie naczyń krwionośnych. Tak więc jej niedobór zwiększa ich kruchość, prowadząc do powstawania uszkodzeń.
  • OPALANIE! SOLARIUM!, SAUNA!  >  U n i k a j <  Tak więc, radzę żyć z przekonaniem, że
    Źródło: http://wiadomosci.dziennik.pl/
     jasna, alabastrowa skóra jest zarezerwowana dla szlachetnie urodzonych, a opalenizna jest dla roboli;) Jeśli jednak podejście to jest dla Ciebie mało przekonywujące, zawsze możesz spróbować kremu samoopalającego + sok ze świeżo wyciśniętej marchwi. Z tym też radzę nie przesadzać, bo pomarańczowy odcień spodu dłoni i podeszew stóp, również nie wygląda estetycznie. Chroniąc się przed nadmierną ekspozycją na słońce, prócz pajączków, unikniesz także zbyt szybkiego fotostarzenia się skóry.
  • gorące kąpiele
  • obcisłe spodnie
  • depilator, depilacja woskiem - zostają nam tylko maszynki i kremy, kiepskiej moim zdaniem, skuteczności...
  • wysokie obcasy, szpiczaste czubki butów (ciasne obuwie)
  • alkohol, szczególnie czerwone wino
  • gorące napoje, szczególnie kawa i herbata
  • pikantne potrawy
  • odnośnie zimy - po wejściu do domu z mrozu, daruj sobie na wejściu kubek gorącej herbaty, jeśli chcesz uniknąć pajączków wokół nosa. Niech organizm najpierw sam się rozgrzeje.
  • preparaty antycellulitowe, zwłaszcza te z kofeiną.
  • intensywny wysiłek fizyczny
  • wiatr, mróz
  • choroby krążenia, nadczynność tarczycy, nadciśnienie tętnicze czy otyłość
  • ciąża
Niestety, pomimo całej listy czynników, które wpływają na powstawanie popękanych naczynek, bardzo ważną rolę odgrywają czynniki genetyczne. Stąd też osoby, które mają  takie skłonności, powinny w szczególny wziąć sobie do serca dzisiejszy post.
Ponadto, w grupie ryzyka są osoby posiadające cerę wrażliwą. Niepokojącym sygnałem  jest pojawianie się rumieniu, który z początku może i dodaje uroku,  jednak z czasem zostaje na stałe z całą masą pajączków! Lepiej więc postawić na profilaktykę i nie lekceważyć tych objawów.

Co polecam?
Natka pietruszki. Źródło: http://zdrowie.gazeta.pl
  • żywność z dużą zawartością witaminy C, szczególnie natkę zielonej pietruszki, truskawki, czarną pożeczkę, kiwi, cytrusy, szpinak,
  • kremy na pękające naczynka, np Ziaji. Bardzo fajny mają np. kasztanowy żel do nóg na problemy naczynkowe, przyjemnie chłodzi,
  • maści z apteki,
  • ok 15 min dziennie leżeć z nogami podniesionymi do góry. A tak zupełnie najlepiej tak sobie zorganizować łóżko, żeby spać z nogami wyżej. Tak BTW. poduszek pod głowę nie polecam, sprzyjają powstawaniu zmarszczek na szyi:)
Kosmetyki do cery naczyniowej, powinny uszczelniać ściany naczyń, działać przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo, wzmacniająco. Preparaty takie zawierają;
  • wyciąg z kasztanowca zwyczajnego
  • arnikę górską
  • oczar wirginijski
  • algi morskie
  • nagietek lekarski
  • krwawnik pospolity
  • rutynę
  • wyciąg z kwiatu dzikiego mirtu
  • witaminę C, K, PP
  • związki krzemu
Życzę powodzenia i wytrwałości w walce z pajączkami. A tym, dla których za późno na profilaktykę bo problem stał się zbyt widoczny, polecam zapoznać się z metodami leczenia bardziej inwazyjnymi, typu np. laser. Należy jednak pamiętać, że nawet usunięte, popękane naczynka, mogą szybko powrócić, jeśli nie wprowadzimy odpowiednich zasad (patrz powyżej) w swoim życiu.

czwartek, 18 lipca 2013

Parabeny, konserwanty i ich alternatywa. Ostrożnie z kosmetykami!

Niektóre kobiety zdają się być uzależnione od kupowania, testowania kolejnych preparatów kosmetycznych. Wcierają w siebie tony kremów, balsamów i innych mazideł. Przyznaję, jestem jedną z nich, jednak staram się świadomie kupować, analizując skład danego preparatu. Dlaczego? Zastanów się przez chwilę, czym tak na prawdę są te pięknie pachnące cudeńka, zamknięte w kuszących opakowaniach wypełnionych obietnicą poprawy naszego wyglądu i samopoczucia.

Zdaj sobie sprawę z kilku kwestii:

Kosmetyki mają pielęgnować a nie podrażniać.
Kosmetyki to mieszanina związków chemicznych.
Nasza skóra jest organem łatwo absorbującym - pochłania substancje chemiczne.

Konserwanty zawarte w kosmetykach mają hamować
rozwój mikroorganizmów, w tym bakterii, przez co mają 
zapewniać trwałość danego produktu.
Większość kosmetyków zawiera w swoim składzie konserwanty. Zgodnie z ustawą o kosmetykach z 2001 roku, konserwant ma zapewnić czystość mikrobiologiczną kosmetyku - hamować rozwój drobnoustrojów tym samym gwarantując mu trwałość.
Mimo, że konserwanty stosowane w kosmetykach muszą spełniać szereg norm, to jednak ich obecność, nawet w niewielkich ilościach jest niepożądana. Na przykład imidazolidyn oraz hydantoina DMDM są substancjami tworzącymi formaldehyd, stosowanymi w preparatach do skóry i włosów. Przyczyniają się do powstania astmy, uczuleń, zawrotów głowy czy bólów stawów. Sam formaldehyd używany jest jako środek konserwujący w szamponach, lakierach i utwardzaczach do paznokci, preparatach na porost włosów. Związek ten traktowany jest przez IARC (International Agency for Research on Cancer - Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem) jako kancerogen (substancja rakotwórcza). Jego objętość jest często maskowana, jako że jest on częścią składową innych, znacznie większych objętościowo składników. Mimo to, w krajach Unii Europejskiej dopuszcza się zawartość formaldehydu w preparatach kosmetycznych w ilości 0,2 %.
Najbardziej kontrowersyjną grupą konserwantów są parabeny. Są posądzane o wywoływanie zmian nowotworowych i zaburzeń hormonalnych. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego (PZPK) podaje, iż stosowanie parabenów jest zgodne z przepisami, również przez instytucje Unii Europejskiej są uznawane za bezpieczne. Wyjaśnienie? Idąc tropem Paracelsusa, który prowadzi do stwierdzenia, że każda substancja może być szkodliwa w zależności od użytej dawki, dochodzimy do wniosku, że w ilości stosowanych w preparatach kosmetycznych są one bezpieczne. STOP! Jak często używasz mazideł, w jakich ilościach? Balsam nawilżający, ujędrniający, antycellulitowy, a może jeszcze przedłużający opaleniznę...a może kilka razy dziennie wcierasz w siebie preparat nawilżający, aby skóra była jeszcze bardziej miękka, gładka i nawilżona? Skóra przyzwyczajona do ciągłego przyjmowania kosmetyku będzie żyła potrzebą dalszych aplikacji, żeby nie być przesuszoną. Inaczej mówiąc rozleniwi się, gruczoły łojowe mają w naturalny sposób ją natłuszczać i chronić. A ilość substancji potencjalnie szkodliwych będzie się kumulować...Tak więc: ostrożnie z kosmetykami, wszystko z umiarem!

Alternatywa dla konserwantów?


Drzewo herbaciane. Olejek eteryczny z drzewa herbacianego
ma właściwości silnie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne.
  • zawartość konserwantów można ograniczyć przez zastosowanie olejków eterycznych,
  • właściwości konserwujące posiada srebro (najszerzej wykorzystywane przez producentów  w formie koloidalnej)
  • glikole: propylenowy i butylowy
  • przeciwutleniacze: BHA, BHT, tokoferol (witamina E)
  • związki chelatujące (kompleksujace) EDTA, HEDTA i ich sole. Związki chelatujące wyłapują m.in. jony wapnia, które służą bakteriom do budowy ściany komórkowej.


Olejki eteryczne (roślinne) i woski stanowią ideę kosmetyków naturalnych. Ich składniki to zawsze wyciągi roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, czyli niewspomaganych pestycydami i nawozami. Ekstrakty tych preparatów są tłoczone na zimno, przez co zachowują swoje dobroczynne właściwości. Większość kosmetyków naturalnych nie pachnie - brak w nich syntetycznych substancji zapachowych.

Kolejna przykra prawda:

Nie zawsze kosmetyk reklamowany jako naturalny jest nim w rzeczywistości:) Preparat w 100% ekologiczny posiada certyfikat ECOCERT i Cosmedio (francuskie organizacje kontroli i akredytacji produktów organicznych i ekologicznych), BDIH (Federalny Związek Nimieckiego Przemysłu i Firm Handlowych , wydający certifikaty dla leków, żywności i kosmetyków), SOIL Association (angielska organizacja certyfikująca ekologiczną żywność , rolnictwo i kosmetyki), AIBA&ICEA (Włoskie towarzystwo Rolnictwa Ekologicznego), Bioforum (Belgia).
Jednostki te zjednoczyły się i opracowały dokument regulujący zasady certyfikacji kosmetyków naturalnych COSMOS (Cosmetics Organic and Natural Standardhttp://www.cosmos-standard.org/. Chodzi o ujednolicenie nazewnictwa i zasad przyznawania certyfikatów. Standard ten ma wejść w życie do końca 2014 roku. Preparaty będą posiadały logo: 
COSMOS-ORGANIC - produkty ekologiczne
COSMOS-NATURAL - kosmetyki naturalne

środa, 17 lipca 2013

Wybielanie zębów. Part II.

Minęło już 12 dni odkąd stosuję żel stomatologiczny Biała Perła (I post: http://purebelleza.blogspot.com/2013/07/historia-wybielania-zebow-za-pomoca.html). Coś się zmieniło od czasu pierwszego użycia? Nie bardzo, a jeśli tak to na gorsze. 


  • Aplikacja dalej jest katorgą, wręcz coraz większą, 
  • Uszkodzone dziąsła od dolnego aplikatora, ale to powiedzmy może być skutkiem indywidualnej budowy szczęki,
  • Czuję często ból towarzyszący kontaktowi z żelem, do paru minut po włożeniu aplikatorów,
  • Po usunięciu aplikatorów zęby często dalej bolą, np dziś nie mogłam zjeść nawet cukierka;)!


Te objawy skłoniły mnie do ponownego zagłębienia się w efekty uboczne stosowania żelu stomatologicznego Biała Perła System. Substancją aktywną preparatu (czyli głównym składnikiem odpowiedzialnym za działanie) jest nadtlenek karbamidu. Jest on składnikiem większości preparatów wybielających, stosowany powszechnie w gabinetach stomatologicznych. Przez FDA (Food and Drug Administration) zatwierdzony jako bezpieczny w użyciu. Jak działa? W obecności wody lub śliny uwalnia nadtlenek wodoru, który jako substancja niestabilna przechodzi w wodę i tlen. Podczas wybielania nadtlenek wodoru przechodzi przez matrycę szkliwa i zębiny, a wolne rodniki wygenerowane w  wyniku jego rozpadu reagują ze związkami organicznymi - czyli ze związkami redukującymi, które są wybielane. 

Z chemicznego punktu widzenia wybielanie to REAKCJA UTLENIANIA.
Stężenie nadtlenku karbamidu w żelu stomatologicznym Biala Perła to 10%. Pokusiłam się o przejrzenie literatury naukowej traktującej o wpływie nadtlenku karbamidu na powierzchnię szkliwa. Cytuję:
Na powierzchni szkliwa, wybielonego preparatem z 10% zawartością nadtlenku karbamidu, w porównaniu z grupą kontrolną, stwierdzono wzrost porowatości oraz płytkie zagłębienia, dołki i rowki. Uszkodzenia te mają jednakże mniejsze zagęszczenie i łagodniejszy charakter, niż po zastosowaniu 35% nadtlenku karbamidu.*
Zatem wydawać by się mogło, że preparat o relatywnie niskim stężeniu nadtlenku karbamidu (10%), jakim jest Biała Perła System, nie powinien prowadzić do większych uszkodzeń powierzchni szkliwa, aczkolwiek efekty uboczne zostają "wyrysowane" na naszych ząbkach. Nie bez znaczenia będą tu też cechy indywidualne szkliwa.
Przejdę teraz do efektów działania preparatu Biała Perła System. Otóż, po pierwszych dwóch dniach stosowania wydawało mi się, że zęby tak jakby się przejaśniły, stąd z początku żyłam nadzieję, że na etapie na jakim jestem w chwili obecnej będę powalać śnieżnobiałym uśmiechem. Niestety. Zawiodłam się. Czemu? Pasek skali bieli wskazał przed kuracją, że do takiej wymarzonej bieli brakują mi tylko 3 odcienie- dbam o zęby, chodzę regularnie do dentysty, ortodonty. Może bielsze już nie mogą być? Okazała się, że jak do tej pory na tym odcieniu pozostałam...Zapewne osoby z nieco gorszą kondycją zębów zauważą spore efekty. Obawiam się, że w moim przypadku może też grać rolę naturalny kolor szkliwa...może one już bielsze po prostu być nie mogą!!! 

Byłam wczoraj w SuperPharm w celu zakupienia czerwonej pomadki...Niestety, wróciłam z pustymi rękami, moje zęby dalej stają się żółte w otoczeniu czerwonych warg...

*Na podstawie publikacji: M. Petrasz, K. Lisiecka, Wpływ nadtlenku karbamidu na powierzchnię szkliwa ludzkiego – badania w skaningowym mikroskopie elektronowym, Czas.Stomat., 2005, LVIII, 3



czwartek, 11 lipca 2013

OEPAROL Pomadka ochronna z filtrami SPF20



Najlepsza pielęgnacyjna pomadka w sztyfcie jaką miałam. Jedyny specyfik, który bardziej lubią moje usta to Carmex (z racji tego, że szybciej odratowuje delikatną skórę ust w dużej potrzebie). Jednak odkąd stosuje i jedno i drugie moje usta zapomniały już jak to mieć przesuszoną czy spierzchniętą skórą.
zapach - cudowny! Smak, zapach, stosowanie tej pomadki jest niezwykle przyjemne,
konsystencja - sztyft, nie rozwala się, a przy tym jest taki kremowy, 
działanie - nawilża, wygłądza, chroni pzred: zimnem poprzez natłuszczanie jak i przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego  - zawiera filtry SPF 20. Swoje cudwone działanie zawdzięcza olejkowi z wiesiołka.
cena - ok 6 zł za 3,6 gram


plusy:
+ działanie!
+ cena
+ wspieramy polski rynek 
    minusy:
     brak

    Przeczytaj moją opinię o serii OEPAROL BALANCE

    wtorek, 9 lipca 2013

    Łagodny tonik bezalkoholowy OEPAROL BALANCE

    Kolejny świetny kosmetyk serii OEPAROL BALANCE to łagodny tonik bezalkoholowy. Śmiało mogę
    powiedzieć, że to mój ulubiony tonik. Oczywiście z rewelacyjnym olejkiem z wiesiołka. Kończę już drugą buteleczkę.
    zapach - przyjemny, tak jak w przypadku kremu,
    konsystencja - tonik jak tonik, ale ma się wrażenie "aksamitności" jego konsystencji,
    działanie -  doskonale usuwa pozostałości makijażu, łagodzi i rzeczywiście odświeża. NAWILŻA. Jest rzeczywiście bardzo delikatny, nie powoduje uczucia ściągnięcia, pieczenia itp, a przy tym bardzo dobrze oczyszcza. Polecam. Z mojego doświadczenia do cery mieszanej, do innych również myślę, że będzie jak najbardziej odpowiedni,
    cena - ok 12 zł za 200 ml.
    skład - aqua, hydrogenated castor oil, propylene glycol, sorbitol, calendula officinalis extract, phenoxyethanol, DMDM hydantoin, parfum, allantoin, oenothera paradoxa oil, methylparaben, tocopheryl, acetate, disodium EDTA, propylparaben, benzyl salicylate, hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, linalool, coumarin

    plusy:
    + działanie
    + cena
    + BRAK ALKOHOLU w składzie
    + poręczne opakowanie
    + wspieramy polski rynek 
    minusy:
     brak


    Przeczytaj moją opinię o serii OEPAROL BALANCE

    poniedziałek, 8 lipca 2013

    Wybielanie zębów (Biała Perła). Part I.

    Historia wybielania zębów za pomocą Białej Perły - żelu stomatologicznego. Part I.


    Raz w życiu dawno dawno temu miałam czerwoną pomadkę do ust - krwistą, soczystą czerwień. Niestety za każdym razem gdy ją stosowałam, siostra komentowała "ta pomadka w doskonały sposób podkreśla kształt i kolor twoich zębów". Tak więc przestałam jej używać. Teraz, po latach, w tym po trzech spędzonych w aparacie na zębach, do ich kształtu już by nie miała się jak przyczepić. A kolor - właśnie zaczęłam nad nim pracować, żeby zanim dokonam zakupu pomadki (mam w planach Maybelline Hydra Extreme:)) były bielutkie jak perełki.


    Zakupiłam więc żel stomatologiczny Biała Perła System:
    Opakowanie zawiera: 
    • żel w tubce, strzykawkę, 
    • 2 aplikatory (na dolną i górną szczękę), 
    • pasek ze skalą bieli zębów,
    • instrukcję.
    Po prawej stronie masz pasek ze skalą bieli, jest 9 odcieni. Przy dziennym świetle przy oknie przyłożyłam pasek do mojego uzębienia i z radością stwierdziłam, że do absolutnej bieli nie jest mi aż daleko: 3 odcienie:)
    Aplikatory wykonane są ze specjalnego tworzywa, które umożliwia bardzo dokładne i indywidualne dopasowanie do kształtu zębów.
    Moje rady:
    Wkładasz je do prawie wrzątku. Po czasie, który zaleca producent, nie chcą się formować. I niemalże od razu po wyciągnięciu z wody, jeszcze jak są mięciutkie i cieplutkie, nakładasz na zęby i dopasowujesz do ich kształtu.

    Uwieczniłam moje ząbki przed kuracją:
    UWAGA:
    Pierwsze odczucia: stosowanie żelu jest męczące i nieprzyjemne! Po I-e, kurację należy stosować przez ok 20-30 dni, dwa razy dziennie po 30 min! Mając aplikatory w buzi musisz siedzieć w domu i najlepiej nie ruszać się zbytnio - bo po II : okropny ślinotok. Stosuję aparat zakładany na noc w celu zachowania rezultatów leczenia aparatem na stałe, stąd jestem przyzwyczajona do ciał obcych w jamie ustnej. Te aplikatory są jednak bardzo uciążliwe- MASAKRA! albo ślina wymieszana z żelem wycieka Ci z przodu, albo ją połykasz czując przy tym nieprzyjemny posmak żelu. Jest nietoksyczny, ale właściwości prozdrowotnych też w nim nie uświadczysz. Jeśli jednak efekty będą zadowalające przeżyję te niewygody. 

    "Wady" kuracji żelem Biała Perła System:
    • CZASOCHŁONNOŚĆ: stosunkowo długi czas kuracji, zarówno na przestrzeni dni (20-30 dni), jak i długości trzymania aplikatorów w jamie ustnej (30 min 2 razy dziennie),
    • NIEPRZYJEMNOŚĆ: ślinotok, ciężko wytrwać 30 min. 


    Żel zawiera dodatkowy fluor. Co myślicie o tym jakoby fluor dodawany do past do zębów miał służyć ogłupianiu społeczeństwa?

    Czas stosowania żelu do obecnej chwili: 3 dni. Rezultaty raczej niewielkie, ale efekty widać już / dopiero (?) wg producenta po ok 7 dniach. Zobaczymy.

    dalszy ciąg: http://purebelleza.blogspot.com/2013/07/wybielanie-zebow-part-ii.html