poniedziałek, 8 lipca 2013

Wybielanie zębów (Biała Perła). Part I.

Historia wybielania zębów za pomocą Białej Perły - żelu stomatologicznego. Part I.


Raz w życiu dawno dawno temu miałam czerwoną pomadkę do ust - krwistą, soczystą czerwień. Niestety za każdym razem gdy ją stosowałam, siostra komentowała "ta pomadka w doskonały sposób podkreśla kształt i kolor twoich zębów". Tak więc przestałam jej używać. Teraz, po latach, w tym po trzech spędzonych w aparacie na zębach, do ich kształtu już by nie miała się jak przyczepić. A kolor - właśnie zaczęłam nad nim pracować, żeby zanim dokonam zakupu pomadki (mam w planach Maybelline Hydra Extreme:)) były bielutkie jak perełki.


Zakupiłam więc żel stomatologiczny Biała Perła System:
Opakowanie zawiera: 
  • żel w tubce, strzykawkę, 
  • 2 aplikatory (na dolną i górną szczękę), 
  • pasek ze skalą bieli zębów,
  • instrukcję.
Po prawej stronie masz pasek ze skalą bieli, jest 9 odcieni. Przy dziennym świetle przy oknie przyłożyłam pasek do mojego uzębienia i z radością stwierdziłam, że do absolutnej bieli nie jest mi aż daleko: 3 odcienie:)
Aplikatory wykonane są ze specjalnego tworzywa, które umożliwia bardzo dokładne i indywidualne dopasowanie do kształtu zębów.
Moje rady:
Wkładasz je do prawie wrzątku. Po czasie, który zaleca producent, nie chcą się formować. I niemalże od razu po wyciągnięciu z wody, jeszcze jak są mięciutkie i cieplutkie, nakładasz na zęby i dopasowujesz do ich kształtu.

Uwieczniłam moje ząbki przed kuracją:
UWAGA:
Pierwsze odczucia: stosowanie żelu jest męczące i nieprzyjemne! Po I-e, kurację należy stosować przez ok 20-30 dni, dwa razy dziennie po 30 min! Mając aplikatory w buzi musisz siedzieć w domu i najlepiej nie ruszać się zbytnio - bo po II : okropny ślinotok. Stosuję aparat zakładany na noc w celu zachowania rezultatów leczenia aparatem na stałe, stąd jestem przyzwyczajona do ciał obcych w jamie ustnej. Te aplikatory są jednak bardzo uciążliwe- MASAKRA! albo ślina wymieszana z żelem wycieka Ci z przodu, albo ją połykasz czując przy tym nieprzyjemny posmak żelu. Jest nietoksyczny, ale właściwości prozdrowotnych też w nim nie uświadczysz. Jeśli jednak efekty będą zadowalające przeżyję te niewygody. 

"Wady" kuracji żelem Biała Perła System:
  • CZASOCHŁONNOŚĆ: stosunkowo długi czas kuracji, zarówno na przestrzeni dni (20-30 dni), jak i długości trzymania aplikatorów w jamie ustnej (30 min 2 razy dziennie),
  • NIEPRZYJEMNOŚĆ: ślinotok, ciężko wytrwać 30 min. 


Żel zawiera dodatkowy fluor. Co myślicie o tym jakoby fluor dodawany do past do zębów miał służyć ogłupianiu społeczeństwa?

Czas stosowania żelu do obecnej chwili: 3 dni. Rezultaty raczej niewielkie, ale efekty widać już / dopiero (?) wg producenta po ok 7 dniach. Zobaczymy.

dalszy ciąg: http://purebelleza.blogspot.com/2013/07/wybielanie-zebow-part-ii.html

piątek, 5 lipca 2013

OEPAROL BALANCE krem nawilżająco-kondycjonujący

! H I T !


Na początek chciałabym się podzielić moim odkryciem kosmetycznym zeszłego roku - dermokosmetyki OEPAROL. Dermokosmetyki, czyli kosmetyki apteczne. Produkowane przez polską firmę kosmetyczną-biotechnologiczną - grupę ADAMED. Marka ta, to przede wszystkim leki nowej generacji ale właśnie też dermokosmetyki, m.in:

OEPAROL BALANCE - charakterystyczny składnik to osławiony olejek z wiesiołka, bogaty w NNKT (nienasycone kwasy tłuszczowe działające silnie nawilżająco) tłoczony na zimno. Polecany do stosowania przy tzw stresie skórnym, który może być spowodowany zanieczyszczeniami środowiska, warunkami atmosferycznymi, paleniem papierosów,

OEPAROL HYDROSENSE - linia preparatów nawilżających, stworzonych specjalnie dla skóry odwodnionej i wrażliwej, 

Kwiaty wiesiołka dwuletniego.
Olejek z nasion wiesiołka zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Są to w szczególności:
- Gamma – linolenowy (GLA)
- Dihomogamma – linolenowy (DGLA)
Kwasy te poprawiają sprężystość skóry utrzymując właściwy poziom nawilżenia. Biorą również udział w wiązaniu wody w organizmie, zapobiegają odwodnieniu, suchości skóry i naskórka. Olej z wiesiołka działa leczniczo zarówno na cerę suchą, wrażliwą, atopową, jak i dojrzałą, mieszaną czy skłonną do wyprysków - reguluje przemianę komórkową i pracę gruczołów łojowych. Regeneruje, łagodzi obrzęki i swędzenie, działa przeciwzmarszczkowo.



Wymieniłam te dwie linie, gdyż są najbardziej uniwersalne i przede wszystkim testowane przeze mnie, stąd mogę opisać moje odczucia z nimi związane. 

Moje przetestowane kosmetyki z linii 
OEPAROL Balance.Balsamu do ust 
na zdjęciu brak, bo już został zużyty.
Na pierwszy ogień pójdzie krem z serii OEPAROL BALANCE (krem nawilżająco-kondycjonujący). Na jego trop wpadłam na wizażu (wizaz.pl), zainteresowała mnie wysoka ocena i marka, z którą kojarzyłam jedynie kapsułki z olejkiem wiesiołka zażywane przeze mnie swego czasu.
zapach - baaardzo przyjemny, wręcz uzależniający.
konsystencja - dość gęsta, aczkolwiek nietłusta. Jako że mam cerę mieszaną, stosuję na noc. Mimo wszystko bardzo dobrze się wchłania, pozostawiając skórę mięciutką i odstresowaną:)
działanie - bardzo dobrze nawilża, po dłuższym stosowaniu mam wrażanie, że przebarwienia w stylu "późny trądzik młodzieńczy" zapadły się pod ziemię. Unormowana praca gruczołów łojowych? Z OEPAROL-em to możliwie, mimo że krem nie nazywa się do zadań specjalnych z serii "ratunku ja świecę". Tak BTW problemy tego typu wynikają często ze złej pielęgnacji kosmetykami mającymi "wysuszyć" zmiany i przetłuszczającą cerę. Nic bardziej mylnego, wysuszona skóra w samoobronie wydziela jeszcze większe ilości sebum, uzyskujemy więc efekt odwrotny. Jak się więc ratować? Ładowanie na siebie tłustych kremów, mogących zatkać pory rozwiązaniem dobrym też nie jest - takiej skóry się nie natłuszcza a NAWILŻA. Jednym z dobrych kremów do takich problemów jest więc OEPAROL, mimo że na opakowaniu nie jest to wprost napisane.
cena - ok 15 zł za 50 ml, jak za taki krem to jest nic:)

co jeszcze na plus? 
 + Wspieramy polski rynek.

minusy? 
 - kremik zamknięty jest w plastikowej kulce, która może wydawać się mało poręczna, aczkolwiek mi to jakoś specjalnie nie przeszkadza. 
 - Parafina w składzie:


skład - Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Helianthus Annus Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Propylene Glycol, Oenothera Paradoxa Oil, Petrolatum, Cera Microcristallina, Isopropyl Myristate, Cetyl Alcohol, Lanolin, Ceteareth-20, Tocopheryl Acetate, Calendula Officinalis Extract, Methylparaben, Parfum, Propylparaben, Chlorhexidine Digluconate, Disodium Edta, Sodium Citrate, Bha, Peg-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Benzyl Salicylate, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool, Coumarin, Hydroxycitronellal


poniedziałek, 10 czerwca 2013

Na moim blogu prócz profesjonalnych informacji na temat kosmetyków Znajdziesz szereg praktycznych porad, nowinek kosmetycznych, dobre i sprawdzone preparaty kosmetyczne, również te mniej znane a działające wręcz genialnie. Ja sama przez szereg lat borykałam się z różnymi problemami, na własnych błędach i zdobywanej na bieżąco wiedzy udało mi się znaleźć rozwiązania, który do dziś przynoszą efekty. Zamierzam się nimi podzielić:).Co więcej uczę się dalej jak właściwie dbać o siebie, stąd mam nadzieje, że pisanie tego bloga pomoże mi samej poszerzać kosmetyczne horyzonty. Stąd wszelkie komentarze i uwagi z Twojej strony jak najbardziej mile widziane;)  Mam nadzieje, że mój blog będzie godny zaufania i okaże się przydatną kopalnią praktycznych porad, wskazówek, informacji o przetestowanych kosmetykach, ich porównaniu, co jest MUST HAVE (oj ostatnio bardzo modne określenie;)), a czego absolutnie unikać;)
To do dzieła! 

Aha. Ważne. A jeśli mało ważne to ciekawostka. Skąd nazwa? Blog miał się w zamyśle nazywać "Belleza", ale jako że nazwa ta (wrrrr) było już zajęte a jestem uparta i nie chciałam zrezygnować ze swojego pomysłu, stanęło na Pure Belleza. Po hiszpańsku  "czyste piękno". Kocham ten język/ kraj stąd i nazwa:).