wtorek, 25 marca 2014

Parafina w kosmetykach. Czy należy się jej bać?

Ostanio zauważyłam w internecie modę na krytykę kosmetyków zawierających w swoim składzie parafinę. Czy słusznie? 
Parafina (INCI paraffin)  jest mieszaniną węglowodorów (najprościej mówiąc związki składające się z wegla i wodoru:)) stanowiacych frakcję ropy naftowej wrzącej w temperaturze powyżej 350 stopni celsjusza. Czyli nawiązując do mojego wpisu dotyczącego składników kremów, parafina będzie "częścią" hydrofobową naszego kremu, po zmieszaniu z woda i dodaniu odpowiedniego emulgatora stworzy emulsję. Mam nadzieje, że jasno to tłumaczę:).
Często określenie "parafina" przypisuje się zarówno samej parafinie jak i innym surowcom węglowodorowym, m.in. wazelinie oraz olejom: wazelinowym i parafinowym. Używa się rownież sformułowania "olej mineralny". 

Parafina ma duże zastosowanie w kosmetyce, m.in jest stosowana do wyrobu kredek, szminek, kremów, emulsji, okładów i masek parafinowych. Powoduje wzrost lepkości, stąd stosowana jest jako baza w sztyftach. Ponadto wykorzystuje się ją jako lepiszcze - wiąże składniki kosmetyków. Może pełnić również rolę stablizatora emulsji - chronić krem przed rozwarstwianiem.

Kąpiel parafinowa. Źródlo fotografii:
 http://www.dermedica.pl/pl_kapiel-parafinowa,170.html
Parafina działa w kosmetyce na zasadzie okluzji - oznacza to tworzenie cienskiej warstwy (błony, filmu) substancji na skórze. Film ten hamuje ucieczkę wody z naskórka dzięki temu przywracając skórze nawilżenie. Na podobniej zasadzie działają inne surowce weglowodorowe stosowane  w kosmetyce:
  • olej wazelinowy
  • olej parafinowy (INCI Parrafinum Liquidum)
  • wazelina (INCI Petrolatum)
  • nafta
  • cerezyna
  • ozokeryt
  • wosk mikrokrystaliczny (INCI Cera Microcristallina)
Parafiny tworzą w kosmetyce hydrofobowy film okluzyjny. Zaletą jest ochrona pzred utratą wilgoci, ale jest też druga strona medalu: warstwa ta nie pozwala na przenikanie substancji hydrofilowych (w tym wody) do skóry i utrudnia jej oddychanie. Ale przemysł kosmetyczny znalazł na to rozwiązanie - w celu złagodznia/ likwidacji negatywnych skutków okluzji dodaje się do preparatów kosmetycznych zawierających parafiny środki osłabiające spójne warstwy okluzyjne. Są to: 
  • tłuszcze (lipidy) i woski (cetol, mirystol) odpowiadające naturalnym tłuszczom skóry tj. sebum
  • sterole (najczęsciej stosuje się cholesterol)
Co gra na korzyść parafin?
  • Parafiny stosowane w kosmetykach są surowcami o bardzo wysokiej czystości
  • Są to związki niezwykle stabilneNie ulegają rozkładowi pod wpływem promieniowania UV czy czynników utleniających - nie powstają więc z rozkładu parafin substancje o potencjalnym działaniu szkodlwym. Stąd też parafiny są szeroko stosowane w kosmetykach dla skór wrażliwych, atopowych oraz w produktach dla dzieci.
  • Parafiny należą do grupy substancji określanych jako emolienty - doskonale natłuszczają, stąd też ponownie okazują się idelane dla suchej, alergicznej skóry.
Należey jednak zwrócić uwagę na fakt, że stosowanie czystego oleju parafinowego lub wazeliny może powodować przesuszenie skóry (podobnie jest w przypadku stosowania np. czystej oliwy z oliwek). Efekt ten nie występuje jednak w przypadku preparatów, które są mieszaniną wielu substancji. Współczesne oliwki dla dzieci oparte na oleju parafinowym zawierają również inny składnik (np. silikon, mirystynianu izopropylu lub inny surowiec tłuszczowy).

Parafiny nie poleca się również do cer tłustych, trądzikowych, ze względu na swoje silnie nawilżające i natłuszczające właściwości, a także potencjalne działanie komedogenne (prowadzące do zatykania porów). Działanie takie może się pojawić, ale w przypadku dużych ilości preparatu. Cery tłuste i trądzikowe mają większe skłonności do zatykania, stąd też nie tylko oleje mienralne mogą proadzić do potencjalnego zatykania porów. W przypadku zdrowej skóry parafina w żaden sposób nie powinna szkodzić, w przeciwnym razie nie byłaby dopuszczona do stosowania w preparatach kosmetycznych:)

Skąd zatem cała ta nagonka na parafiny? Jak zawsze chodzi o pieniądze, ale o tym innym razem...

źródło: 
  1. M.Molski, Chemia Piękna, PWN, Warszawa 2009
  2. A. Marzec, Chemia kosmetyków. Surowce, półprodukty, preparatyka wyrobów, Toruń 2009

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz