piątek, 21 marca 2014

Zaskórniki zamknięte, czyli cera w ciąży...

Zaskórniki zamknięte
Zaskórniki zamknięte
Zaskórniki zamkniete, które widzicie na zdjęciach niestety są moją własnością. "Zaatakowały" mnie w ciąży...
Zawsze wydawało mi się, że jeśli chodzi wygląd skóry, wlosów i paznokci, to kobiety w ciąży mają dobrze. Nawet bardzo. Widziałam nawet po swoich znajomych - problematyczna wcześniej cera potrafiła stać się gładziutka i "czysta". Okazuje się, że są 2 tendencje. I ja niestety należę do tej drugiej grupy:/. Nie bez znaczenia są tabletki hormonalne, które muszę zażywać - duphaston i luteina. Zawierają pochodne progesteronu. Progesteron prowadzi m.in. do nadmiernego wydzielania się sebum. Leki te stosowałam na początku ciąży- zaczęło się, później miałam przerwę-cera lekko się poprawiła i niestety musiałam wrócić do tych preparatów. Pogorszenie cery przyszło zanim zaczęlam je stosować, ale tabletki dolały oliwy do ognia. O ile moim największym problemem zawsze stanowiło czoło - ogólnie przetłuszczająca się strefa T, ale na nosie i na brodzie rzadko miałam niespoadzianki, a czolo jakby z innej twarzy. Policzki natomiast gładziutkie i mięciutkie. I zaczęło się. Pokryły się całe zaskórnikami zamkniętymi! Policzki i okolica brody. Pod światło wyglądam jakbym miała wysypkę. Prócz tego zaskórniki opanowały też częściowo szyję. Gorzej, że ze względu na ciążę nie mam za bardzo jak z nimi wlaczyc. Wcierałam na noc punktowo pastę cynkową z dodatkiem kwasu salicylowego. Wygładzają buźkę również peelingi, dla mnie najlpesza jest saszetka Tołpy: maska-peeling-żel 4 w 1 korygująca niedoskonałości. Mechanicznie oczyszczanie odradziła mi kosmetolog, tlumacząc, że w przypadku problemów skórnych wywołanych zmianami hormonalnymi nic się nie robi. Ja sama w domowym zaciuszu jednak trochę z nimi walczę, ale ich jest tak dużo, że bym musiała oczyszcać kilka godzin. Prócz tego obsypało mi gładkie wcześniej plecy i delikatnie ramiona. Włosy zaczęły przetłuszczać się jeszcze szybciej niż wcześniej. Mam nadzieje, że po porodzie albo zaskórniki same zejdą, albo wypowiem im walkę, którą mam nadzieję, wygram.
Zaskórniki zamknięte
Prócz tego pojawiwy się u mnie nowe popękane naczynka na twarzy. Mimo, że jestm dużo owoców typu kiwi czy cytrusy, uzupelniam też poziom witamin suplementem dla kobiet w ciąży Pharmaton Maturuelle (60 tabletek - 70zł, więc cena korzystna w  porównaniu do Femibionu).
Mam nadzieję, że nikgo nie obrzydziłam tymi zdjęciami. Tak niestety wygląda teraz moja buźka:( Najgorsze jest to, że zaskórniki zamknięte wystają ponad powierzchnie skóry. Wierzcie mi, że odechciewa się malować z taką skórą. Podkład często jeszcze bardziej uwidacznia grudki. Mam zamiar jednak cierpliwie czekać z nadzieję jak skóra wróci do normy.

5 komentarzy:

  1. Oj znam ten widok :/ wiesz, co ja z nimi robiłam? Zupełnie nic. Ja mam jeszcze skórę wrażliwą na peelingi (enzymatyczne też, chociaż mniej), więc i to stosowałam baardzo rzadko. Wyciskałam tylko wtedy, kiedy sam pchał się na świat i nie dało rady z takim chodzić bez ryzykowania przypadkowego wystrzelenia w świat ;) Większość z nich po prostu sama się chowała po dość długim czasie. Tylko trzeba się zmusić, żeby o nich zapomnieć. A po porodzie rzeczywiście skóra nie tyle lepsza, co zupełnie inna niż przed i w trakcie ciąży. Niestety te zaskórniki zamknięte (nie wiedziałam, że tak to się nazywa) jeszcze od czasu do czasu się pojawiają... Ale też same znikają bez stanów zapalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tyle dobrze, że się stany zapalne nie tworzą;) Ale kszka jest. Zaskórniki zamknięte to inaczej popularne wągry, czyli z ciemnym punkcikiem albo do tego z widocznym rozszerzonym porem. natomiast takie lekko żółto- białe po naciągnięciu skóry delikatnie odstające to właśnie zaskórniki zamknięte. Dowiedziałam się o ich istnieniu właśnie podczas tego pięknego okresu życia;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, mam podobny problem. Jestem w 35 tygodniu i mam cala twarz w zaskórnikach. Używam Davercin i jeszcze jakies maści, ale nie pomaga, a może nawet pogarsza sprawę. Nie wiem już co z tym robić, bo u mnie jest jeszcze gorzej, sam stan zapalny. Powiedz proszę, że po porodzie nie masz juz tego problemu.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, jest już dużo lepiej:) Jezszce niestety ślady są, ale skóra jest prawie idealna. Polecam czarne mydło - jest to peeling enzymatyczny, doskonale wygładza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie! Wszyscy mówią, że cera w ciąży pięknieje, ja z kolei męczyłam z podraznieniami, czerwonymi plamami i suchoscią, która wręcz bolała

    OdpowiedzUsuń