niedziela, 23 marca 2014

Sposób na piękne, zdrowe i lśniące włosy: olej palmowy

Nierafinowany Olej Palmowy KTC (unrefined palm oil)

Olej palmowy – olej otrzymywany z nasion lub miąższu olejowca gwinejskigo (tzw. palma olejowa). Ma zastosowanie zarówno kosmetyczne jak i spożywcze. Jest cennym surowcem kosmetycznym, ze względu na swoje właściwośći:
  • nawilżające
  • odżywcze
  • wygładzające
  • tonizujące
  • antyoksydacyjne
Zakupiłam słoiczek w celu stosowania na skórę ciała, która ciąży jest bardziej narażona na wysuszenie i potrzebuje szczególnej pielęgnacji produktami najlepiej naturalnymi, bez zbęnych konserwantów, i innych świństw. Oczywiście wybrałam 100% czysty olej palmowy NIERAFINOWANY, bez konserwantów, bez chemicznych dodatków (nierafinowany produkt jest bardziej wartościowy, ponieważ w procesie rafinacji tracimy mnóstwo cennych skladników, m.in beta-karoten, witaminy A i E czy koenzym Q10). W temperaturze pokojowej olej palmowy jest żółtą mazią (barwę zawdzięcza właśnie beta-karotenowi).
Nierafinowany Olej Palmowy KTC (unrefined palm oil) jest zamkniety w plastkowym słoiczku widocznym na zdjęciu bok.
pojemność: 500 ml
cena: ok 20 zł, ja zakupiłam na wyprzadaży na http://www.helfy.pl/ za 12 zł:)
uwagi: przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu. Ja trzymam słoiczek w szafce w łazience.
data ważności: mój jest do pażdziernika 2015
Stosowanie i działanie: 
Pierwsze odczucie: dość charakterystyczny, raczej mało przyjemny zapach. Ale jak dla mnie do przeżycia, jeśli działanie ma być odpowiednie:).
Olej wypróbowałam zarowno na skórze całego ciała jak i na włosach:
  • skóra: Olej z początku wcieralam w całe ciało po kąpieli. Produkt okazał się baaaardzo wydajny. Łatwo się rozsmarowywał. Niestety pozostawiał również żółte zabarwienie na skórze, mimo dokładnego wmasowywania. Jak się później okazało, żółte plamy pozostawały także na mojej pościeli i koszulce nocnej! Pomyślałam "trudno" i stosowałam dalej, skoro i tak już pobrudziłam spanie...Olej dobrze nawilżał i natłuszczał. Dramat powstał po wypraniu koszuli i pościeli, które się po prostu nie doprały. Narazie próbowałam w 40 stopniach, zgodnie  z metką na poszewce. Skoro i tak poszwy mam całe w żółtych plamach, następnym razem spróbuję uprać w  wyższej temperaturze...
  • włosy: Skusiłam się też na wypróbowanie produktu na włosy. Moja metoda: Mimo, że najkorzystniej było by wetrzeć olej w świeżo umyte włosy, ze względu na swój błogosławiony stan i trudności w szybkim i łatwym umyćiu włosow nad wanną, postanowiłam wetrzeć produkt w suche włosy ok 2h przed umyciem. Włoski uczesałam w warkocz, a następnie zawinęłam w worek, żeby spotęgować dzialanie i ograniczyć ewentualne zabrudzenia otoczenia. Najlepsze efekty uzyskalabym oczywiście pozostawiając olej na noc, ze względu jednak na jego właściwości brudotwórcze zdecydowałam się na czas 2 godzin. Przed snem umyłam głowę szamponem oczyszczającym z amlą, arithą i shikakai firmy Ban Lab, który doskonale poradził sobie ze zmyciem oleju. Mimo, że mam włosy przetłuszczające się i olej palmowy w tym wypadku wydawać by się mógł za ciężki i zbyt obciążający, bardzo dobrze się sprawdził. Obudziłam się z mięciutkimi, gładkimi i ślniącycmi włosami. Od tej pory stosuje go 2 razy w tygodniu i jestem bardzo zadowolona:)
A jakie jest Wasze doświadczenie z olejem palmowym? Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby żeby unicestwić brudaska?

2 komentarze:

  1. Nie miałam przyjemności stosować, ale mam nadzieje, że to kwestia czasu. Jak zużyje olej kokosowy to pewnie zastanowię się nad zakupem. Cieszę się, że znalazłam kolejny blog o surowcach. Pewnie będę częstym gościem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przed olejem palmowym stosowałam jedynie olejek Sesa, kokosowy jest następny na liście:). Pozdrawiam również.

    OdpowiedzUsuń