wtorek, 15 kwietnia 2014

ZUMBA! Czyli zadbaj o ciało i ducha;)

Dziś chciałabym się z Wami podzielić swoim odkrycem zeszłego roku, ale niekosmetycznym;) Mimo, że
ZUMBA - logo. Źródło obrazka: internet.
zawsze prowadziłam bardzo aktywny tryb życia, sport pod wieloma postaciami, to jednak najbardziej fascynowały mnie aktywności wyższych lotów typy góry<3, ścianka wspianczkowa. Fitness jako taki mi nie odpowiadał. Próbowałam aerobiku, pilatesu, stepu i celustop-u czy coś w ten deseń:P Nic z tego nie zrobiło na mnie odpowiedniego wrażenia, żebym chciała oddawać się temu regularnie. Do czasu, kiedy spróbowałam ZUMBĘ...Początek był ciężki, czułam się jak nieskoordynowany pajac na parkiecie, ale szybko się wkręciłam i stałam się stałą bywalczynią klubu fitness:). 
O co chodzi w zumbie? Jest to fuzja tańca i aerobiku:
Z wikipedii:
"Zumba zawiera w sobie elementy tańca i aerobiku. Choreografia Zumby łączy hip-hopsocasambasalsamerenguemambosztuki walki, oraz elementy Bollywood i tańca brzucha. Wykorzystywane są także elementy treningu siłowego (squat, lunge)"

Za co pokochałam zumbę? Za taniec, energię, latynoskie rytmy i hiszpański... 

Jak zacząć? Początki...
Przychodzi się na zajęcia i wszystko jest bardzo dynamiczne. Nie ma powolnego pokazywania kroków. Uczysz się wszystkiego w trakcie, "na żywca". Bycie pierwszy raz na zumbie, dla każdego będzie wiązać się z pewnym zagubieniem. Elementy układów jednak się powtarzają, a na każdych kolejnych zajęciach uświadamiasz sobie, że pamiętasz coraz więcej, Twoje ruchy stają się płynne. I wtedy zaczyna Ci to sprawiać coraz większą przyjemność, odliczasz czas do następnego razu. Ja chodziłam 2 do 3 razy w tygodniu, we wtorki i czwartki na 21:) Do klubu miałam rzut kamieniem, stąd też godzina ta była dla mnie perfekcyjna - mogłam się odstresować po całym dniu, szybko wrócić do siebie, wziąć prysznic i z uśmiechem na ustach zasnąć:). 

Jeśli kochasz taniec, muzykę (a może język hiszpański?) i chcesz w przyjemny sposób zapewnić sobie doskonałą kondycję fizyczną i zgrabną sylwetkę - przyjdź na zumbę! Tam nie będzie nudnego powtarzania, monotonnego męczenia się. Gwarantuję, że poczujesz sie lepiej:)

Follow on Bloglovin

Przeczytałaś/eś? Wyraż swoją opinię, bardzo mi na niej zależy:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz