 |
| Zaskórniki zamknięte |
 |
| Zaskórniki zamknięte |
Zaskórniki zamkniete, które widzicie na zdjęciach niestety są moją własnością. "Zaatakowały" mnie w ciąży...
Zawsze wydawało mi się, że jeśli chodzi wygląd skóry, wlosów i paznokci, to kobiety w ciąży mają dobrze. Nawet bardzo. Widziałam nawet po swoich znajomych - problematyczna wcześniej cera potrafiła stać się gładziutka i "czysta". Okazuje się, że są 2 tendencje. I ja niestety należę do tej drugiej grupy:/. Nie bez znaczenia są tabletki hormonalne, które muszę zażywać - duphaston i luteina. Zawierają pochodne progesteronu. Progesteron prowadzi m.in. do nadmiernego wydzielania się sebum. Leki te stosowałam na początku ciąży- zaczęło się, później miałam przerwę-cera lekko się poprawiła i niestety musiałam wrócić do tych preparatów. Pogorszenie cery przyszło zanim zaczęlam je stosować, ale tabletki dolały oliwy do ognia. O ile moim największym problemem zawsze stanowiło czoło - ogólnie przetłuszczająca się strefa T, ale na nosie i na brodzie rzadko miałam niespoadzianki, a czolo jakby z innej twarzy. Policzki natomiast gładziutkie i mięciutkie. I zaczęło się. Pokryły się całe
zaskórnikami zamkniętymi! Policzki i okolica brody. Pod światło wyglądam jakbym miała wysypkę. Prócz tego zaskórniki opanowały też częściowo szyję. Gorzej, że ze względu na ciążę nie mam za bardzo jak z nimi wlaczyc. Wcierałam na noc punktowo
pastę cynkową z dodatkiem kwasu salicylowego. Wygładzają buźkę również peelingi, dla mnie najlpesza jest saszetka
Tołpy: maska-peeling-żel 4 w 1 korygująca niedoskonałości. Mechanicznie oczyszczanie odradziła mi kosmetolog, tlumacząc, że w przypadku problemów skórnych wywołanych zmianami hormonalnymi nic się nie robi. Ja sama w domowym zaciuszu jednak trochę z nimi walczę, ale ich jest tak dużo, że bym musiała oczyszcać kilka godzin. Prócz tego obsypało mi gładkie wcześniej plecy i delikatnie ramiona. Włosy zaczęły przetłuszczać się jeszcze szybciej niż wcześniej. Mam nadzieje, że po porodzie albo zaskórniki same zejdą, albo wypowiem im walkę, którą mam nadzieję, wygram.
 |
| Zaskórniki zamknięte |
Prócz tego pojawiwy się u mnie nowe
popękane naczynka na twarzy. Mimo, że jestm dużo owoców typu kiwi czy cytrusy, uzupelniam też poziom witamin suplementem dla kobiet w ciąży Pharmaton Maturuelle (60 tabletek - 70zł, więc cena korzystna w porównaniu do Femibionu).
Mam nadzieję, że nikgo nie obrzydziłam tymi zdjęciami. Tak niestety wygląda teraz moja buźka:( Najgorsze jest to, że zaskórniki zamknięte wystają ponad powierzchnie skóry. Wierzcie mi, że odechciewa się malować z taką skórą. Podkład często jeszcze bardziej uwidacznia grudki. Mam zamiar jednak cierpliwie czekać z nadzieję jak skóra wróci do normy.
Oj znam ten widok :/ wiesz, co ja z nimi robiłam? Zupełnie nic. Ja mam jeszcze skórę wrażliwą na peelingi (enzymatyczne też, chociaż mniej), więc i to stosowałam baardzo rzadko. Wyciskałam tylko wtedy, kiedy sam pchał się na świat i nie dało rady z takim chodzić bez ryzykowania przypadkowego wystrzelenia w świat ;) Większość z nich po prostu sama się chowała po dość długim czasie. Tylko trzeba się zmusić, żeby o nich zapomnieć. A po porodzie rzeczywiście skóra nie tyle lepsza, co zupełnie inna niż przed i w trakcie ciąży. Niestety te zaskórniki zamknięte (nie wiedziałam, że tak to się nazywa) jeszcze od czasu do czasu się pojawiają... Ale też same znikają bez stanów zapalnych :)
OdpowiedzUsuńO tyle dobrze, że się stany zapalne nie tworzą;) Ale kszka jest. Zaskórniki zamknięte to inaczej popularne wągry, czyli z ciemnym punkcikiem albo do tego z widocznym rozszerzonym porem. natomiast takie lekko żółto- białe po naciągnięciu skóry delikatnie odstające to właśnie zaskórniki zamknięte. Dowiedziałam się o ich istnieniu właśnie podczas tego pięknego okresu życia;)
OdpowiedzUsuńWitam, mam podobny problem. Jestem w 35 tygodniu i mam cala twarz w zaskórnikach. Używam Davercin i jeszcze jakies maści, ale nie pomaga, a może nawet pogarsza sprawę. Nie wiem już co z tym robić, bo u mnie jest jeszcze gorzej, sam stan zapalny. Powiedz proszę, że po porodzie nie masz juz tego problemu.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Tak, jest już dużo lepiej:) Jezszce niestety ślady są, ale skóra jest prawie idealna. Polecam czarne mydło - jest to peeling enzymatyczny, doskonale wygładza.
OdpowiedzUsuńWłaśnie! Wszyscy mówią, że cera w ciąży pięknieje, ja z kolei męczyłam z podraznieniami, czerwonymi plamami i suchoscią, która wręcz bolała
OdpowiedzUsuń