środa, 25 lutego 2015

Glinka Multani Mati

Glinka Multani Mati

Jeśli lubicie glinki (a jeśli nie to uwierzcie, warto polubić), świetną propozycją będzie glinka Multani Mati (Fullers Earth). Bogata w krzem, tlenki żelaza, glin, magnez, wapń, kryształy szafiru. Glinka odpowiednia dla każdego rodzaju skóry, ale polecam szczególnie do cer mieszanych, tłustych i trądzikowych, ze względu na to, że wyrównuje koloryt skóry - ma właściwości wybielające. Natomiast nie wiem czy odpowiednia była by dla osób z cerą wrażliwą, bo ja jak zagapiłam się z czasem i trzymałam o 10 min za długo, piekła mnie twarz a do tego zrobiła się cała czerwona. Ponadto glinka Multani Mati zmniejsza widoczność porów, wygładza. 

Glinka Multani Mati

Glinkę (100 gram) otrzymujemy zamkniętą szczelnie w foliowym opakowaniu (producent Hesh). Wyglądem przypomina piasek. Za takie opakowanie zapłacimy między 9 a 17zł, w zależności od sklepu. Dostępna przede wszystkim w internecie.


Glinka Multani Mati

Jak przygotować sobie maseczkę z glinki? Otóż ja rozprowadzam pełną łyżeczkę glinki na 2 łyżeczki wody mineralnej. Zamiast wody można użyć wodę różaną lub w przypadku cery normalnej/ suchej mleka.

Glinka Multani Mati  - sposób przygotowania

Glinka Multani Mati
Otrzymujemy rzadką papkę, którą łatwi aplikuje się na skórę.

Rozrobiona glinka Multani Mati
 Glinkę trzymamy 15-20 minut. Po tym czasie glinka zasycha nam całkowicie na skórze.

Glinka Multani Mato zaraz po nałożeniu
 Spłukujemy obficie wodą, poczynając od letniej a kończąc na zimnej.

Glinka Multani Mati po 15 min

Glinka Multani Mati doskonale oczyszcza, pozostawia skórę świeżą i matową. Ja ją lubię szczególnie za jej właściwości wybielające, bo po moich zaskórnikach zamkniętych <klik> ślad jeszcze nie zginął.

Moja ocena: 6/6

Follow on Bloglovin 

 Przeczytałaś/eś? Wyraź swoją opinię, bardzo mi na niej zależy:)

6 komentarzy:

  1. wiedziałam że o czymś zapomniałam:-) u mnie się świetnie sprawdzała - muszę przy najbliższej okazji zakupić:-)
    Co powiesz na wzajemną obserwację?Daj znać u mnie:-)
    Pozdrawiam
    http://edytaspisak.blogspot.com
    http://edytaspisak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa, ja mam raczej skórę suchą, ale lubiącą zmieniać kolor. Mam kilka przebarwień słonecznych, więc podejrzewam że i u mnie by się sprawdziła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. W szkole na zajęciach często stosowałyśmy glinki. Sama nie wiem dlaczego jeszcze nie mam żadnej w swoim domu! Muszę się zaopatrzyć, bo na pewno warto :) Pozdrawiam serdecznie i dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej akurat nie znam, ale wszelkie glinki uwielbiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Z pewnością ją zakupię i wypróbuję na sobie, a przy okazji na moim chłopaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zaciekawiłaś mnie do tej glinki. Ja ostatnio stosowałam maseczkę z białej glinki wraz ziołami. Jak lubisz DIY zapraszam do obserwacji mojego bloga. Ja Twojego obserwuję bo bliskie mi takie tematy :).

    http://nowoscikosmetyczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń